Prof. Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego został ukarany dyscyplinarnym upomnieniem w związku ze swoimi wypowiedziami na temat tragicznej śmierci pilota F-16, majora Macieja Krakowiana – poinformował rzecznik prasowy uczelni Jacek Szymik-Kozaczko.
Postępowanie dyscyplinarne wszczęto po publikacji z sierpnia br., w której prof. Migalski, odnosząc się w mediach społecznościowych do wypadku samolotu F-16, nazwał zmarłego pilota m.in. „piratem lotniczym”, „przestępcą” i „nieudacznikiem”. Wpis wywołał falę oburzenia opinii publicznej oraz w środowisku akademickim.
W ramach postępowania przeprowadzono dwie rozmowy z profesorem – jedną z rektorem Uniwersytetu Śląskiego, prof. Ryszardem Koziołkiem, a drugą z Rzecznikiem Praw i Wartości Akademickich UŚ, prof. Jackiem Góreckim. W rezultacie prof. Migalski otrzymał karę dyscyplinarną upomnienia – przekazał rzecznik uczelni.
Rektor UŚ już wcześniej publicznie potępił słowa Migalskiego, uznając, że „określenia są krzywdzące, lekceważą dramat śmierci i straty osoby bliskiej wielu ludziom” oraz „zaprzeczają postawie oczekiwanej od naukowca i nauczyciela akademickiego”.
„Fakt, że wypowiedź została zamieszczona na prywatnym koncie w mediach społecznościowych, nie zwalnia autora z odpowiedzialności za przestrzeganie zasad obowiązujących pracowników uczelni. Media społecznościowe zatarły granicę między tym, co prywatne i publiczne – stajemy się w nich osobami publicznymi, wpływającymi na życie społeczne” – podkreślił rektor we wrześniu.
Prof. Koziołek zaznaczył, że w jego ocenie doszło do „naruszenia etyki oraz prawdziwości wypowiedzi”, jakich należy oczekiwać od nauczyciela akademickiego. 3 września zwrócił się on do Rzecznika Praw i Wartości Akademickich o zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Do słów rektora odniósł się wówczas sam prof. Migalski, pisząc w mediach społecznościowych:
„Stanowcze, i jakże słuszne, potępienie moich słów przez rektora mojej uczelni... na nowo je odgrzało. Teraz już wszyscy w Polsce wiedzą, na jakim uniwersytecie pracuję. Klasyczny »efekt Streisand«. Dobry przykład do omawiania na zajęciach ze studentami”.
Przypomnijmy, że 28 sierpnia po godz. 19 podczas ćwiczeń przed Air Show w Radomiu rozbił się samolot F-16. Pilot, mjr Maciej „Slab” Krakowian, zginął na miejscu. Przyczyny katastrofy bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego we współpracy z prokuraturą i Żandarmerią Wojskową. Mjr Krakowian był jednym z najbardziej doświadczonych pilotów F-16 oraz liderem zespołu pokazowego F-16 Tiger Demo Team Polskich Sił Powietrznych.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze