Trzy osoby zginęły, ponad 30 zostało rannych, a co najmniej dziesięć miejscowości odnotowało trafienia lub spadek szczątków po zestrzeleniach — to bilans nocnych i porannych ataków Rosji na Ukrainę. Według ukraińskich Sił Powietrznych agresor użył łącznie 619 środków napadu powietrznego.
Wojsko ukraińskie podaje, że Rosja zastosowała „mieszaną” salwę: 579 dronów Shahed i różnego typu wabików, 8 pocisków balistycznych Iskander-M/KN-23 oraz 32 pociski manewrujące Ch-101 odpalone z rejonów Rosji, okupowanego Krymu i obwodu saratowskiego.
Do godz. 9:00 (8:00 czasu polskiego) obrona powietrzna miała zestrzelić 552 drony i wabiki, 2 pociski balistyczne oraz 29 rakiet manewrujących.
Siły Powietrzne zaznaczyły, że Rosja trzyma się „standardowej” już taktyki: jednoczesnych uderzeń na wybrane cele z użyciem dużej liczby nośników różnych typów. Po stronie ukraińskiej działało lotnictwo taktyczne, w tym myśliwce F-16, które — jak podkreślono — ponownie dowiodły skuteczności zachodniego uzbrojenia.
Co najmniej trzy osoby zginęły: w Dnieprze oraz w obwodach czernihowskim i chmielnickim. W samym Dnieprze rannych zostało 26 osób; w obwodzie czernihowskim władze mówią o 8 rannych. Uszkodzenia i pożary wywołały zarówno bezpośrednie trafienia, jak i spadające odłamki zestrzelonych obiektów.
Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił, że ataki nie wynikają z konieczności wojskowej, lecz stanowią element strategii zastraszania ludności cywilnej i niszczenia infrastruktury. Wezwał do „silnej, międzynarodowej odpowiedzi” oraz dalszego wzmacniania ukraińskiej obrony powietrznej i komponentu lotniczego.
W nocy zareagowała również Polska: po godz. 5:00 Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o poderwaniu dyżurnych par myśliwskich oraz postawieniu systemów OPL i rozpoznania w stan najwyższej gotowości w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu. Około godz. 7:00 przekazano komunikat o zakończeniu operowania polskiego i sojuszniczego lotnictwa w krajowej przestrzeni powietrznej.
W komunikacie Siły Powietrzne Ukrainy podziękowały partnerom za dotychczasowe wsparcie i ponowiły apel o dodatkowe systemy obrony przeciwlotniczej oraz samoloty: „Każde takie uderzenie to sygnał, że musimy jeszcze szybciej wzmacniać parasol ochronny nad miastami i infrastrukturą”.
Źródło: PAP, gazeta.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze