Dwie osoby trafiły do szpitala po zderzeniu policyjnego radiowozu z samochodem osobowym na warszawskim Targówku. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Radzymińskiej i gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Według wstępnych ustaleń radiowóz jechał jako pojazd uprzywilejowany, miał włączone sygnały świetlne i dźwiękowe, a na skrzyżowanie wjechał na czerwonym świetle.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 27 czerwca, około godz. 13.20 na skrzyżowaniu ulic Radzymińskiej i gen. Tadeusza Rozwadowskiego w Warszawie. W wypadku brały udział oznakowany policyjny radiowóz oraz samochód osobowy marki Citroën.
Według wstępnych informacji policji radiowóz poruszał się jako pojazd uprzywilejowany. Funkcjonariusze mieli włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Pojazd wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i wykonywał manewr skrętu w lewo.
W tym samym czasie ulicą Radzymińską jechał citroen. Z relacji policji wynika, że po prawej stronie radiowozu zatrzymał się autobus, zza którego nagle wyjechał samochód osobowy.
„Zgłoszenie wpłynęło do nas o godzinie 13.20. Z otrzymanych informacji wynika, że radiowóz poruszający się na sygnałach, wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, wykonując manewr lewoskrętu. Wówczas z jego prawej strony zatrzymał się autobus, zza którego wyjechał nagle samochód marki Citroen” — przekazał mł. asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji.
W wyniku zderzenia poszkodowane zostały dwie osoby. Do szpitala przewieziono kierującą citroenem oraz policjanta jadącego radiowozem. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
„Kierująca Citroenem nie wyhamowała i doszło do zderzenia” — dodał mł. asp. Jakub Filipiak.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Pracowały dwa zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, nadzór ruchu drogowego i policja. W rejonie skrzyżowania obecne były także cztery radiowozy.
Po wypadku ulica Radzymińska w kierunku Marek została zablokowana. Zdarzenie spowodowało utrudnienia na jednej z ważniejszych tras wylotowych z Warszawy.
Służby zabezpieczały miejsce wypadku, uszkodzone pojazdy i organizowały ruch w rejonie skrzyżowania. Kierowcy musieli liczyć się ze spowolnieniami i możliwością wyznaczenia objazdów.
Dokładne okoliczności wypadku będą teraz wyjaśniane przez policjantów, w tym funkcjonariuszy zajmujących się zdarzeniami drogowymi. Śledczy będą ustalać m.in. prędkość pojazdów, sposób działania sygnałów uprzywilejowania, widoczność na skrzyżowaniu oraz zachowanie kierujących.
Na obecnym etapie policja mówi o wstępnych ustaleniach. Ostateczna ocena odpowiedzialności za zdarzenie będzie możliwa po zakończeniu czynności prowadzonych na miejscu i analizie zebranego materiału.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze