Prezydent Karol Nawrocki nie wyraził zgody na odwołanie komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego, mimo wniosku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednocześnie szef MSWiA Marcin Kierwiński zdecydował o wszczęciu wobec generała postępowania dyscyplinarnego i zawieszeniu go w obowiązkach służbowych.
O decyzji resort poinformował we wtorek. Do czasu zakończenia postępowania obowiązki komendanta SOP przejął dotychczasowy zastępca – płk Tomasz Jackowicz.
Jak przekazał szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, kilka dni wcześniej – na prośbę MSWiA – doszło do spotkania prezydenta z ministrem spraw wewnętrznych. Choć prezydent nie sprzeciwił się zawieszeniu generała, które nie wymaga jego zgody, odmówił podpisania decyzji o odwołaniu komendanta. Podkreślił przy tym, że pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie SOP w tej sytuacji ponosi szef MSWiA.
Marcin Kierwiński zabrał głos w mediach społecznościowych. „SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy, oddanych Ojczyźnie. To obszar szczególnie wrażliwy, dlatego decyzja o zawieszeniu komendanta została podjęta wyłącznie w interesie tej formacji” – napisał minister.
Decyzja zapadła po zakończeniu wielomiesięcznej, wieloaspektowej kontroli w SOP, obejmującej m.in. politykę kadrową, kwestie finansowe oraz planowanie ochrony najważniejszych osób w państwie. Jak ujawnił Kierwiński na antenie TVN24, wyniki kontroli wzbudziły jego poważne zaniepokojenie.
– Są tam kwestie, które wymagają wyjaśnienia. W takiej sytuacji wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i zawieszenie komendanta jest naturalnym krokiem – powiedział minister. Dodał, że gdyby decyzja zależała wyłącznie od niego, gen. Jaworski zostałby zdymisjonowany, ponieważ utracił do niego zaufanie.
Jednym z wątków objętych postępowaniem jest kradzież samochodu należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu 2025 r., choć – jak zaznaczył minister – nie jest to jedyna sprawa będąca przedmiotem analizy.
Kierwiński podkreślił, że kontrola oraz postępowanie dyscyplinarne mają charakter niejawny, a jego decyzja nie ma podłoża politycznego. Zwrócił też uwagę, że obowiązujące przepisy – zmienione przez poprzednie kierownictwo resortu – znacząco ograniczają możliwość odwołania komendanta SOP bez zgody prezydenta.
Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa, komendanta SOP powołuje i odwołuje premier w uzgodnieniu z prezydentem, na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Minister może samodzielnie decydować jedynie o zastępcach komendanta. W przypadku czasowej niemożności pełnienia funkcji przez szefa SOP, minister może powierzyć obowiązki jednemu z zastępców na okres do sześciu miesięcy.
Przepisy przewidują również możliwość zawieszenia funkcjonariusza w czynnościach służbowych na czas postępowania dyscyplinarnego lub karnego – maksymalnie na 12 miesięcy. W przypadku komendanta SOP kompetencje dyscyplinarne przysługują ministrowi spraw wewnętrznych.
W ubiegłym tygodniu do MSWiA trafił list części funkcjonariuszy SOP, domagających się powrotu gen. Jaworskiego do służby. Resort ocenił, że pismo było reakcją na kończącą się kontrolę w formacji.
Służba Ochrony Państwa została powołana w 2018 roku w miejsce Biura Ochrony Rządu i odpowiada za bezpieczeństwo najwyższych władz państwowych oraz innych osób i obiektów objętych ochroną ze względu na interes państwa.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze