Bój o pozostanie na drugim szczeblu rozgrywek jeszcze potrwa. Polonia Warszawa wywalczyła w niedzielę jeden punkt po remisie 1:1 z Odrą Opole i dopiero po rozegraniu ostatniej, 34. kolejki spotkań okaże się, czy "Czarne Koszule" nadal będa występować w Fortuna 1. Lidze.
Goście z Opola potrzebowali zaledwie sześćdziesięciu pięciu sekund, by objąć prowadzenie. Piłkę w pole karne Polonii dośrodkował Tomas Mikinić i Mateusz Kamiński głowką skierował piłkę do bramki, w której w niezdecydowany sposób zachował się Mateusz Kuchta. W 9. minucie znów groźnie zaatakowała Odra, ale strzał Jakub Antczaka był zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarza gospodarzy. W 12. minucie celny strzał na bramkę Odry oddał Marcin Kluska zza pola karnego, natomiast Artur Haluch spokojnie złapał piłkę. Dwie minuty później Polonia miała rzut wolny zza pola karnego, ale Michał Bajdur nie trafił w światło bramki. Haluch musiał wykazać się natomiast w 19. minucie, gdy z dwunastu metrów uderzał Bartosz Biedrzycki. W 28. minucie kilkudziesięciometrowy rajd na połowie Polonii wykonał Antczak, ale jego strzał dość szczęśliwie obronił Kuchta. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic zasługującego na uwage i to Odra po czterdziestu pięciu minutach prowadziła przy Konwiktorskiej 1:0.