Podczas wieczornych ćwiczeń przed AirSHOW w Radomiu doszło do tragedii. W czwartek, 29 sierpnia, rozbił się myśliwiec F-16 pilotowany przez majora Macieja „Slaba” Krakowiana. Doświadczony lotnik zginął na miejscu. Organizatorzy zdecydowali o odwołaniu zaplanowanych na weekend pokazów.
Na miejscu katastrofy pracują służby i wojskowi prokuratorzy. Zabezpieczono czarną skrzynkę, która zostanie poddana specjalistycznym badaniom – możliwe, że poza granicami kraju. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba potwierdził, że formalnie wszczęto postępowanie w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym. Jak dodał, obecnie brak przesłanek wskazujących na sabotaż.
Rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych płk Marek Pawlak poinformował z kolei, że do czasu wyjaśnienia okoliczności wypadku wszystkie loty F-16 – poza misjami związanymi z ochroną granicy i przestrzeni powietrznej – zostały wstrzymane.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z pilotami 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach, gdzie służył mjr Krakowian. Zapewnił, że rodzina zmarłego została otoczona wsparciem i poprosił o uszanowanie jej prywatności. Generał brygady pilot Norbert Chojnacki podkreślił, że odejście majora to „największa tragedia dla rodziny i całego środowiska lotniczego”.
Major Maciej „Slab” Krakowian był jednym z najbardziej utytułowanych pilotów F-16 w Polsce. Jako lider Tiger Demo Team reprezentował Siły Powietrzne podczas prestiżowych pokazów lotniczych w kraju i za granicą.
Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura przeanalizował komentarze w sieci po czwartkowym wypadku. Aż 47 proc. wypowiedzi miało negatywny wydźwięk i kwestionowało sens organizowania pokazów lotniczych. Internauci podkreślali, że nie jest to pierwsza tragedia w historii radomskich AirSHOW – w 2007 r. w wyniku zderzenia dwóch Zlinów zginęło dwóch pilotów, a w 2009 r. katastrofa białoruskiego Su-27 pochłonęła kolejne dwie ofiary.
Według raportu Res Futura:
28 proc. komentarzy wyrażało oczekiwanie ujawnienia szczegółowych przyczyn tragedii,
24 proc. wprost postulowało rezygnację z przyszłych pokazów,
18 proc. domagało się wskazania winnych i dymisji,
15 proc. koncentrowało się na upamiętnieniu zmarłego pilota,
10 proc. zwracało uwagę na konieczność poprawy procedur bezpieczeństwa.
Pozytywne głosy, stanowiące 13 proc. całości, podkreślały bohaterstwo majora Krakowiana i doceniały działania służb. Dominowały emocje smutku, ale też wyrazy szacunku i podziwu dla jego profesjonalizmu.
Po tragedii radomskie lotnisko zostało zamknięte do soboty do godziny 2:00. Rejsy zaplanowane na piątek przeniesiono na stołeczne Lotnisko Chopina.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze