W świecie teatru rzadko zdarzają się momenty, które naprawdę pachną zmianą. Tym razem jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie z takim momentem mamy do czynienia. Stowarzyszenie Autorów ZAiKS oraz Teatr Narodowy w Warszawie łączą siły, ogłaszając ogólnopolski konkurs na nową sztukę teatralną. Stawka? Nie tylko prestiż, ale i realna obecność na jednej z najważniejszych scen w kraju.
Inicjatywa ma ambicję wykraczającą poza zwykły konkurs literacki. To próba odpowiedzi na pytania, które od lat krążą wokół polskiego teatru: jak przyciągnąć widza, jak odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości, jak odbudować znaczenie krytyki teatralnej?
Dyrektor Teatr Narodowy w Warszawie, Jan Klata, nie ukrywał podczas konferencji, że projekt ma być czymś więcej niż jednorazowym wydarzeniem. W jego słowach pobrzmiewała zarówno ironia, jak i autentyczna wiara w znaczenie tej inicjatywy. Symboliczne fanfary, które zabrzmiały w trakcie spotkania, były nie tylko teatralnym gestem — raczej zapowiedzią otwarcia nowego rozdziału.
Największą siłą konkursu jest jego konkret. Zwycięzca nie tylko otrzyma 100 tysięcy złotych — jego tekst zostanie zrealizowany na deskach Teatr Narodowy w Warszawie. W praktyce oznacza to rzadką dziś sytuację, w której dramat nie kończy życia na papierze, lecz trafia do widza.
Na laureatów czekają także dwie kolejne nagrody finansowe: 35 tysięcy za drugie miejsce i 15 tysięcy za trzecie. Finansowanie zapewnia Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, które od ponad wieku stoi na straży praw twórców.
Organizatorzy zostawiają autorom pełną swobodę — zarówno w temacie, jak i formie. Jedyny warunek? Oryginalność i świeżość. Teksty muszą być niepublikowane, niewystawiane i napisane po polsku.
Zgłoszenia można nadsyłać do 30 września, a rozstrzygnięcie konkursu zaplanowano na 19 listopada — datę nieprzypadkową, bo związaną z kolejną rocznicą powstania Teatr Narodowy w Warszawie.
To właśnie wtedy okaże się, kto dołączy do grona autorów, których teksty nie tylko przeczytano, ale naprawdę usłyszano — ze sceny, w świetle reflektorów, w obecności publiczności.
W czasach, gdy teatr coraz częściej konkuruje o uwagę z ekranem smartfona, taka inicjatywa brzmi jak zaproszenie do powrotu — do żywego słowa, do spotkania, do wspólnego przeżywania historii. I być może właśnie dlatego warto się jej uważnie przyjrzeć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze