Reklama

Ostre słowa, wielkie ambicje. Nadchodzi polityczne trzęsienie ziemi

Udział prezydenta Karola Nawrockiego w tegorocznym Marszu Niepodległości wywołał lawinę komentarzy i na nowo rozpalił spór między głową państwa a premierem Donaldem Tuskiem. Według politologa prof. Szymona Ossowskiego ten konflikt będzie się jedynie pogłębiał — zarówno z powodów politycznych, jak i ustrojowych.

We wtorek ulicami Warszawy przeszły tysiące uczestników Marszu Niepodległości. Wśród nich znalazł się prezydent Nawrocki, który nie pojawił się w pierwszych szeregach, lecz maszerował razem z uczestnikami wydarzenia. To właśnie ten gest stał się punktem zapalnym.

Dwa dni później Tusk w ostrym wpisie na platformie X nazwał obecność prezydenta „ponurym żartem”. Zwrócił uwagę, że podczas marszu to Zachód, Unia Europejska i Ukraina były określane jako wrogowie, nie Rosja. „A ponurym żartem jest to, że na ich czele szedł prezydent RP” — napisał premier.

Reklama

Prof. Ossowski, komentując tę sytuację, wskazał, że decyzja Nawrockiego miała głębszy polityczny sens. Jego zdaniem prezydent stara się przejąć rolę dominującego lidera po prawej stronie sceny politycznej, osłabiając pozycję PiS i jednocześnie zbliżając się do środowisk Konfederacji. – Buduje własny ośrodek wpływów, który może stać się centralnym punktem przyszłego obozu prawicy – ocenił politolog.

Ekspert podkreślił, że napięcie między Tuskiem a Nawrockim ma dwa wymiary. Pierwszy to czysta polityka – za dwa lata czekają nas wybory, a ostry konflikt mobilizuje wyborców po obu stronach. Drugi dotyczy konstytucyjnych granic kompetencji. – Prezydent, choć wybierany w wyborach powszechnych, ma ograniczone uprawnienia. Jednak Nawrocki interpretuje niektóre zapisy konstytucji dość szeroko – zauważył Ossowski, porównując to do czasów prezydentury Lecha Wałęsy i tzw. falandyzacji prawa.

Reklama

Rywalizacja między Tuskiem a Nawrockim nie jest nowa. Jej początki sięgają kampanii wyborczej, kiedy obaj politycy wymieniali wyjątkowo ostre oskarżenia. Teraz, gdy emocje wokół Marszu Niepodległości ponownie eksplodowały, wydaje się, że ten spór tylko nabiera tempa.

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości