Młode pokolenie ma rację: musimy powstrzymać konsumpcjonizm – podkreśla Jessica Hausner. Jednak w jej nowym filmie "Club Zero" lekcje świadomego odżywania zamieniają się w radykalizm. Opowieść o wyzwaniach społeczeństwa w dobie zmian klimatycznych – od piątku w kinach.
Żyjemy, aby jeść? Jemy, aby żyć? Dla pani Novak (w tej roli Mia Wasikowska) żadne z tych zdań nie jest prawdziwe. Nauczycielka, która właśnie rozpoczęła pracę w elitarnej szkole, ma nauczyć młodzież dobrych nawyków żywieniowych. Lekcja pierwsza obejmuje praktyki oddechowe oraz powolne przeżuwanie kostek czekolady. Nastolatkowie są zadowoleni, ich rodzice także. W końcu to im zależało, by wprowadzono takie zajęcia. A pani Novak jest prawdziwym autorytetem w swojej dziedzinie. Z jej porad i cudownych herbat korzysta także dyrektorka placówki. Zarówno ona, jak i uczniowie, czują się doładowani energetycznie. Przynależą do wspólnoty, w której uczą się rozpoznawać manipulacje firm spożywczych i demaskować nieuczciwych producentów. W młodych ludziach narasta niechęć wobec konsumpcjonizmu. Pewnego dnia słyszą od pani Novak, że jedzenie w ogóle nie jest potrzebne ludziom. Mentorka nakłania ich, by całkowicie zrezygnowali ze spożywania pokarmów. Tym samym po raz pierwszy naraża na szwank swoją reputację. Wściekli rodzice domagają się interwencji dyrekcji.