Krwiodawcy narzekają na jakość czekolad, które otrzymują po oddaniu krwi. Wysyłali je nawet do Ministerstwa Zdrowia. Urzędnicy kupują właśnie kolejne miliony czekolad, przypuszczalnie jeszcze gorszych - pisze wtorkowa "Gazeta Wyborcza".
"Gazeta Wyborcza" przytacza wpis wieloletniej honorowej dawczyni krwi na jednym z forów: "Dawniej czekolady oddawałam do szkolnej świetlicy, teraz nie nadają się do niczego". Według gazety, wielu krwiodawców podkreśla, że nie oddaje krwi dla czekolad, ale ich jakość mogłaby być lepsza.