3 czerwca 2026 roku zmarła Teresa Irena Głuchowska ps. „Bibi” – żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, kobieta, której życie stało się świadectwem jednego z najtrudniejszych rozdziałów polskiej historii. Miała 102 lata. Informację o jej śmierci przekazały Wojska Obrony Terytorialnej, podkreślając jej służbę i zaangażowanie w walkę o wolną Polskę.
Przez dekady pozostawała jedną z tych osób, które nie potrzebowały rozgłosu, by budzić szacunek. Należała do pokolenia, które dojrzewało w czasie wojny, uczyło się w ukryciu i bardzo wcześnie musiało zrozumieć, czym jest odpowiedzialność, odwaga i strata.
Teresa Irena Głuchowska urodziła się 7 września 1923 roku w Piotrowicach. Gdy wybuchła II wojna światowa, była nastolatką. Okupacyjna rzeczywistość odebrała jej spokojną młodość, ale nie zatrzymała edukacji. Uczęszczała na tajne komplety gimnazjalne organizowane w Warszawie przy ulicach Wroniej, Kruczej i Szkolnej. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego miała niespełna 21 lat i ukończoną pierwszą klasę liceum.
Do konspiracji wstąpiła w marcu 1944 roku. Posługiwała się pseudonimem „Bibi”. Działała jako łączniczka w zgrupowaniu „Żaglowiec”, należącym do II Obwodu „Żywiciel” Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej. W stopniu strzelca przemierzała żoliborskie szlaki bojowe, wykonując zadania, od których często zależało życie innych żołnierzy i powodzenie akcji.
Po upadku Powstania Warszawskiego trafiła do niemieckiej niewoli. Najpierw została osadzona w Stalagu XI A Altengrabow, później przewieziono ją do obozu Oberlangen. Tam doczekała wyzwolenia – 12 kwietnia 1945 roku obóz został zdobyty przez żołnierzy 1. Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka.
Dla wielu był to moment końca wojny. Dla Teresy Głuchowskiej początek nowego etapu życia, który również wymagał siły i determinacji. Po wyzwoleniu zaangażowała się w działalność Czerwonego Krzyża. Pomagała przy rozdysponowywaniu ubrań dla Polaków i uczestniczyła w poszukiwaniu rodzin rozdzielonych przez wojnę.
W 1970 roku wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Po ponad półwieczu wróciła do Polski – w 2022 roku ponownie zamieszkała w ojczyźnie, o którą walczyła jako bardzo młoda dziewczyna.
W 2024 roku Teresa Irena Głuchowska została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Dla wielu był to ważny gest pamięci wobec kobiety, która przez całe życie nosiła w sobie doświadczenie wojny, ale także poczucie służby i odpowiedzialności za innych.
Jej historia jest historią całego pokolenia – ludzi, którzy zamiast normalnej młodości dostali okupację, konspirację i walkę. Pokolenia, które po wojnie próbowało odbudować życie z ruin, często bez rozgłosu i bez oczekiwania na wdzięczność.
Odejście Teresy Ireny Głuchowskiej „Bibi” zamyka kolejny fragment pamięci o Powstaniu Warszawskim, który odchodzi wraz z jego świadkami. Pozostają jednak ich opowieści, nazwiska i życiorysy – przypominające, że historia nie jest tylko zapisem dat, ale przede wszystkim losów konkretnych ludzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze