Wydaje się czymś tak oczywistym: otwieramy usta i mówimy. Ale zanim wypowiemy choćby jedno słowo, w naszym ciele musi uruchomić się precyzyjna maszyneria. Głos nie powstaje bowiem ani w ustach, ani w głowie. Jego źródłem są płuca, krtań, układ nerwowy i złożona gra mięśni. To jeden z najbardziej fascynujących mechanizmów biologicznych.
„Człowiek nie ma drugiego tak precyzyjnego instrumentu jak aparat mowy. Jego konstrukcja przypomina znacznie bardziej orkiestrę niż pojedynczy instrument” – zauważa prof. Robert Sataloff, jeden z najwybitniejszych amerykańskich foniatrów i wykładowca Thomas Jefferson University. Trudno się z nim nie zgodzić.