Reklama

Na obiad przyszła z tekturowym mężem

Punktem wyjścia jest scena jak z koszmaru albo czarnej komedii: rodzinny obiad, zwyczajne rozmowy przy stole i nagle… wdowa, która zamiast męża przynosi tekturową planszę. Tak zaczyna się „Facet z papieru” – spektakl, w którym Michał Czernecki mierzy się z absurdem, humorem i emocjami podszytymi bardzo współczesnym lękiem. Premiera już 5 lutego na deskach warszawskiego Garnizonu Sztuki.

Dla Czerneckiego to kolejny ważny teatralny przystanek, bo choć widzowie doskonale znają go z kina i seriali, on sam nie ma wątpliwości, gdzie bije serce jego zawodu. Teatr traktuje jak naturalne środowisko – miejsce, w którym się wychował artystycznie i które ukształtowało jego sposób myślenia o aktorstwie. Scena to dla niego żywy organizm: tu nic nie jest powtarzalne, każdy wieczór przynosi inny rytm, inne napięcie, inną reakcję publiczności. Tego – jak podkreśla – nie da się zastąpić żadnym planem filmowym.

W „Facecie z papieru”, sztuce Istvána Tasnádiego w reżyserii Leny Frankiewicz, Czernecki gra Karola – mężczyznę, który na pierwszy rzut oka ma wszystko: rodzinę, stabilność, poukładane życie. Problem w tym, że te role – męża i ojca – bardziej odgrywa, niż naprawdę nimi jest. Aspiruje do nich, ale wciąż nie potrafi wypełnić ich tak, jak sam by chciał.

Reklama

Akcja spektaklu rozgrywa się podczas jednego obiadu, który szybko zamienia się w pole minowe. Do domu Karola przychodzi jego siostra Ewa wraz z synem. Miesiąc po śmierci męża kobieta nie potrafi pogodzić się z jego odejściem – traktuje tekturową postać jak realnego członka rodziny. Gospodarze, zaskoczeni i skonsternowani, zamiast zaprotestować, wchodzą w narzuconą im grę. I właśnie wtedy zaczyna się lawina zdarzeń: śmiesznych, niewygodnych, a momentami bardzo bolesnych.

Frankiewicz prowadzi tę historię na granicy komedii i absurdu, ale pod powierzchnią żartów kryje się opowieść o braku, chaosie i wolności, która wcale nie jest łatwa. Co się dzieje, gdy znika ktoś, kto przez lata narzucał zasady i mówił innym, jak żyć? Nagle pojawia się przestrzeń wyboru – i to ona okazuje się najbardziej przerażająca. „Bezpiecznie czujemy się wtedy, kiedy nad nami jest ktoś silniejszy” – ta myśl Tasnádiego wybrzmiewa w spektaklu wyjątkowo mocno.

Reklama

Czernecki widzi w „Facecie z papieru” opowieść bardzo aktualną. Dla niego to nie tylko historia jednej rodziny, ale też metafora świata, w którym żyjemy – pełnego presji, oczekiwań i niepisanych umów. Wolność, o której tak często mówimy, bywa ciężarem. Pojawia się pytanie, czy naprawdę potrafimy ją unieść i czy w ogóle chcemy. Bohaterowie spektaklu często godzą się na narzucone reguły nie dlatego, że w nie wierzą, lecz z wygody, dla świętego spokoju. W tym sensie „Facet z papieru” jest także opowieścią o konformizmie.

Rola Karola stanowi dla aktora spore wyzwanie. Postać odsłania się stopniowo, jej motywacje nie są oczywiste, a relacje między bohaterami z każdą minutą okazują się coraz bardziej skomplikowane. Widz może mieć wrażenie, że już „rozszyfrował” tę historię – po to tylko, by za chwilę przekonać się, że gra toczy się o coś zupełnie innego.

Reklama

Czernecki nie kryje, że to właśnie jakość tekstu przesądziła o jego decyzji. Dla niego scenariusz jest zawsze kluczowy – niezależnie od tego, czy chodzi o teatr, film czy serial. Najważniejsze pytanie brzmi: czy jest tu co grać? W „Facecie z papieru” odpowiedź jest jednoznaczna. Tekst Tasnádiego daje aktorom ogromne pole do popisu, jest precyzyjnie skonstruowany, a jednocześnie bardzo teatralny. Pozwala na formalną zabawę, na ryzyko i na wciągnięcie widza w intelektualną łamigłówkę.

„Facet z papieru” będzie grany w Garnizonie Sztuki po premierze w kolejnych terminach, a także w marcu. To propozycja dla tych, którzy lubią teatr, który bawi, niepokoi i zostawia z pytaniami długo po wyjściu z sali.

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości