Jeszcze niedawno był symbolem brawury i skrajnej nieodpowiedzialności. Dziś – już w nowych barwach – ma stać się narzędziem w walce o bezpieczeństwo na drogach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych samochodów świata nabrała w tym przypadku zupełnie nieoczekiwanego zwrotu.
Wszystko zaczęło się wiosną 2025 roku na jednej z dróg w powiecie ciechanowskim. 39-letni mieszkaniec Warszawy zakończył swoją jazdę w przydrożnym rowie. Szybko okazało się, że nie był to zwykły wypadek – mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami jego Ford Mustang GT został natychmiast zabezpieczony. Trafił na parking strzeżony jako dowód w sprawie, a kierowca usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Kilka miesięcy później zapadł wyrok. Sąd Rejonowy w Ciechanowie orzekł przepadek pojazdu. Samochód – mimo zdarzenia – był w dobrym stanie technicznym i wart około 150 tys. zł. Zamiast trafić na aukcję, jego historia skręciła w zupełnie inną stronę.
Wykorzystując zmienione przepisy, które pozwalają przekazywać skonfiskowane pojazdy instytucjom publicznym, policjanci zawnioskowali o przejęcie auta. Prokuratura poparła wniosek, a sąd wyraził zgodę.
W grudniu zapadła decyzja – Mustang zasili flotę mazowieckiej policji.
We wtorek w Radomiu samochód oficjalnie zaprezentowano jako nowy radiowóz. Ośmioletnia maszyna z pięciolitrowym silnikiem V8 i mocą 450 koni mechanicznych potrafi rozpędzić się do 100 km/h w mniej niż pięć sekund. Maksymalna prędkość sięga niemal 250 km/h – parametry, które jeszcze niedawno służyły nieodpowiedzialnej jeździe, teraz mają pomóc w ściganiu drogowych piratów.
Auto trafiło do funkcjonariuszy ruchu drogowego w Radomiu i – jak podkreślają policjanci – nie będzie tylko efektownym dodatkiem. Ma realnie wspierać działania na trasach, gdzie liczy się szybka reakcja i możliwość podjęcia pościgu.
Historia tego Mustanga to jeden z pierwszych tak wyrazistych przykładów działania nowych przepisów, które obowiązują od marca 2024 roku. Kierowcy mający co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi muszą liczyć się z obligatoryjną utratą pojazdu – niezależnie od tego, czy spowodowali wypadek.
W praktyce oznacza to, że samochód może zostać najpierw tymczasowo zajęty przez policję, a następnie – decyzją sądu – przejęty na stałe. Coraz częściej nie trafia on jednak do sprzedaży, lecz zasila służby publiczne.
Skala zjawiska jest znacząca. Tylko w 2025 roku w całej Polsce ujawniono ponad 92 tysiące kierujących pod wpływem alkoholu. Jednocześnie liczba kontroli trzeźwości wyraźnie wzrosła, co przekłada się na większą wykrywalność.
Na Mazowszu policjanci zatrzymali w ubiegłym roku ponad 3,5 tysiąca nietrzeźwych kierowców, a od momentu wejścia nowych przepisów zabezpieczono tam ponad 1200 pojazdów.
Paradoksalnie – mimo wzrostu liczby zatrzymań – spadła liczba wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. To sygnał, że zaostrzone przepisy zaczynają działać odstraszająco.
Mustang z Radomia jest więc czymś więcej niż tylko efektownym radiowozem. To widoczny symbol zmiany podejścia: od pobłażliwości wobec drogowej brawury do realnych, odczuwalnych konsekwencji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze