Reklama

Makowiec: chwila nieuwagi, która kosztowała życie 19-latka

Do tragicznego zdarzenia doszło w podradomskim Makowcu. W jego wyniku życie stracił 19-letni mężczyzna, a sprawca – jak ustalili śledczy – miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego.

Decyzja sądu i zarzuty dla kierowcy

42-letni mężczyzna, podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Wniosek w tej sprawie złożyła prokuratura, a sąd przychylił się do argumentacji śledczych, uznając, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa oraz ryzyko utrudniania postępowania.

Jak poinformowała rzeczniczka radomskiej policji, Justyna Jaśkiewicz, podejrzany usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego, którego następstwem była śmierć innej osoby. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Przebieg tragicznego zdarzenia

Do wypadku doszło w poniedziałek, 20 kwietnia, na drodze krajowej nr 9 w miejscowości Makowiec, niedaleko Radom. Według wstępnych ustaleń policji, 42-latek kierujący samochodem marki BMW nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył jadącego przed nim pojazdu – również BMW.

Śledczy wskazują, że mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu – w jego organizmie stwierdzono ponad 0,4 promila. To właśnie ten czynnik, w połączeniu z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, miał doprowadzić do tragedii.

Reklama

 


Śmierć 19-latka i dalsze śledztwo

Siła uderzenia sprawiła, że prowadzone przez 19-latka auto zostało wypchnięte na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do zderzenia z nadjeżdżającą ciężarówką marki Volvo. Młody kierowca został ciężko ranny i trafił do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować.

42-latek został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Obecnie śledczy szczegółowo analizują wszystkie okoliczności wypadku – od przebiegu zdarzenia po stan techniczny pojazdów i zachowanie uczestników ruchu.

Sprawa pozostaje w toku, a jej finał rozstrzygnie sąd.

Źródło: warszawa.tvp.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości