Po pełnym wrażeń tournée po Polsce, „Kuropatwy” Józefa Chełmońskiego – jeden z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych obrazów polskiego malarstwa – właśnie wróciły do Muzeum Narodowego w Warszawie. Nie robiąc sobie ani chwili przerwy, od razu zawisły w Galerii Sztuki XIX wieku, by ponownie cieszyć warszawską publiczność.
Powrót obrazu „Kuropatwy” („Kuropatwy na śniegu”) to zakończenie jego udziału w wielkiej, objazdowej ekspozycji „Józef Chełmoński 1849–1914”, prezentowanej m.in. w Poznaniu i Krakowie. Wystawa przybliżała twórczość mistrza polskiego realizmu i jego drogę artystyczną – od paryskich sukcesów po mazowiecką ciszę Kuklówki, gdzie powstało wiele jego najbardziej poruszających prac.
Teraz dzieło z 1891 roku – nagrodzone na Międzynarodowej Wystawie w Berlinie najwyższym wyróżnieniem Ehrendiplom – znów można oglądać na żywo, w swojej stałej warszawskiej przestrzeni.
To obraz, który zachwyca zarówno subtelną, stonowaną kolorystyką, jak i niesamowitą umiejętnością uchwycenia ulotnej chwili:
stado kuropatw, zimowy wiatr rozwiewający pióra, niebo stapiające się ze śniegiem niemal w jedną płaszczyznę.
Chełmoński – według relacji jego córki – leżał godzinami na śniegu, by obserwować ptaki z bliska. Efekt? Płótno, które jest jednocześnie realistyczne i poetyckie, surowe i mistyczne. Badacze podkreślają też inspirację sztuką japońską, widoczną w prostocie kompozycji i zamiłowaniu do pustki.
W muzeum można zobaczyć również szkice ptaków, które towarzyszyły artyście podczas pracy.
W wywiadzie dla wawa.info dyrektorka Muzeum Narodowego w Warszawie, dr hab. Agnieszka Lajus, przyznała, że to właśnie „Kuropatwy na śniegu” są jej szczególnie bliskie: „To obraz, który wykracza poza realistyczną konwencję, zbliżając się do symbolistycznego sposobu myślenia. Skulone z zimna ptaki tkwią w bezkresnym pejzażu – niemal w pustce, nicości. Nadaje to kompozycji mistyczny charakter, a jednocześnie pozwala na głębszą, wręcz patriotyczną interpretację. Zima i bezkresna biel przywodzą na myśl Syberię, zesłania i dramatyczne wydarzenia tak ważne dla polskiej wyobraźni.”
To właśnie ta wielowarstwowość – realizm, emocja, symbol – sprawia, że „Kuropatwy” są jednym z najważniejszych dzieł Chełmońskiego i prawdziwym „hitem” kolekcji MNW.
„Kuropatwy” znowu są na swoim miejscu – w Galerii Sztuki XIX wieku MNW.
Po miesiącach podróży po Polsce powróciły, by znów inspirować, zachwycać i poruszać wyobraźnię.
Do zobaczenia w Muzeum Narodowym w Warszawie!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze