W środę, przed monumentalnym gmachem przy Zielnej 39, warszawiacy oddadzą hołd bohaterom 81. rocznicy zdobycia PAST-y – jednego z najśmielszych i najbardziej symbolicznych czynów zbrojnych Powstania Warszawskiego. W programie: złożenie kwiatów pod tablicą batalionu „Kiliński” oraz otwarcie wystawy „Pamiętamy 1944. Od Kawalerii do Powstania Warszawskiego”, poświęconej jego dowódcy, Henrykowi Leliwie-Roycewiczowi. Uroczystości organizuje Ogólnokrajowe Środowisko Żołnierzy Batalionu „Kiliński”, pod honorowym patronatem prezydenta Warszawy.
PAST-a – siedziba Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej – to był nerw łączności okupowanej stolicy. Zbudowana w latach 1906–1908 według projektu Bronisława Brochwicz-Rogoyskiego, pierwszy warszawski „żelbetowy gigant” (51,5 m, osiem kondygnacji), do czasu ukończenia Prudentialu pozostawała najwyższym budynkiem miasta. Podczas okupacji Niemcy uruchomili tu wojskową centralę telefoniczną obsługującą garnizon i linię Warszawa–Berlin. Z wyższych pięter prowadzili ostrzał Śródmieścia, paraliżując ruch i nękając cywilów.
Załoga PAST-y – 157 uzbrojonych funkcjonariuszy SS-Postschutz – długo odpierała ataki. Decydujący plan opracował dowódca „Kilińskiego”, wówczas rotmistrz Henryk Leliwa-Roycewicz. Jego stanowisko mieściło się naprzeciw, przy Zielnej 34. Do szturmu ruszyło ok. 250 żołnierzy „Kilińskiego”, pluton szturmowy kompanii „Koszta”, patrole saperów, kobiece patrole minerskie, miotacze ognia i strażacy. Zgromadzono ok. 5 ton materiałów łatwopalnych.
O 2.00 w nocy detonacja na trzecim piętrze otworzyła drogę. Pierwszy atak załamał się, ale przełom przyniosło oblanie gmachu mieszaniną łatwopalną i podpalenie, do czego wykorzystano motorową pompę strażacką. Po kilkunastu godzinach walki PAST-a padła. Zginęło co najmniej 17 powstańców, 10 zostało rannych. Zdobyto broń, uwolniono polskich pracowników przetrzymywanych jako zakładników, a nad budynkiem około południa 20 sierpnia załopotała biało-czerwona flaga. Gmach pozostał w polskich rękach do końca powstańczego zrywu. Tego samego dnia żołnierze „Kilińskiego” zdobyli także Prudential i Pocztę Główną.
Henryk Leliwa-Roycewicz (ur. 1898) – żołnierz POW, uczestnik wojny 1920 roku, wybitny jeździec (srebrny medal olimpijski Berlin 1936), oficer kampanii 1939 i konspiracji AK, po wojnie represjonowany – stał się jedną z twarzy powstańczej determinacji. Zmarł w 1990 r., spoczywa w kwaterze żołnierzy „Kilińskiego” na Powązkach. Wystawa przed PAST-ą pokaże oryginalne pamiątki przekazane przez powstańców i przybliży jego drogę „od kawalerii do barykad”.
W 2003 roku na fasadzie budynku zamontowano Kotwicę Polski Walczącej. Dziś PAST-a to nie tylko adres na mapie Śródmieścia – to punkt odniesienia dla pamięci miasta: o odwadze, pomysłowości i żelaznej woli, która potrafiła przełamać przewagę przeciwnika.
W rocznicowe południe, kiedy znów zabrzmią słowa pamięci, Zielna 39 przypomni nam coś prostego: Warszawa nie poddaje się nigdy.
red./PAP/dzieje.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze