Reklama

Kolejny zwrot pieniędzy. Dawid Kacprzyk oddał 80 tys. zł szpitalowi

Sprawa wynagrodzeń lekarza i radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka nabiera kolejnego wymiaru. Jak ustalił TVN24, medyk zwrócił Szpitalowi Bródnowskiemu w Warszawie 80 tys. zł po skorygowaniu części rozliczeń za godziny, które wcześniej zostały wykazane jako przepracowane. Jednocześnie wokół jego działalności w stołecznych placówkach medycznych prowadzone są postępowania wyjaśniające, a śledczy analizują kolejne wątki.

Zwrot pieniędzy po korekcie rozliczeń

Jak przekazało biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, któremu podlega Szpital Bródnowski, Dawid Kacprzyk był zatrudniony na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym na podstawie dwóch umów obowiązujących od 5 lutego do 30 czerwca 2026 roku. W tym samym okresie pełnił również funkcję koordynatora SOR w warszawskim Szpitalu Południowym.

Za pracę w Szpitalu Bródnowskim otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 350 zł za godzinę. Była to stawka o 50 zł wyższa niż w przypadku lekarzy zatrudnionych na podobnych stanowiskach. Jak wyjaśnił urząd marszałkowski, różnica wynikała z dodatkowej odpowiedzialności związanej z organizacją pracy oddziału. Oprócz wynagrodzenia godzinowego lekarz pobierał także miesięczny ryczałt w wysokości 25 tys. zł za pełnienie funkcji koordynatora SOR.

Reklama

Łącznie w dokumentacji wykazano 732 godziny pracy. Według informacji przekazanych TVN24 lekarz 11 czerwca zakończył realizację umowy, a pięć dni później wystawił faktury korygujące opiewające na 108,6 tys. zł. Na konto szpitala trafił zwrot w wysokości 80 tys. zł. Obecnie okoliczności rozliczeń analizują zarówno władze placówki, jak i rada nadzorcza.

Milionowe zarobki i kolejne korekty faktur

Nazwisko Dawida Kacprzyka od kilku tygodni pojawia się w centrum zainteresowania opinii publicznej przede wszystkim z powodu wysokich wynagrodzeń osiąganych w Szpitalu Południowym. Z ujawnionych wcześniej danych wynika, że jako koordynator tamtejszego SOR w 2025 roku miał przepracować 3976 godzin. Oznacza to średnio ponad 331 godzin miesięcznie, czyli blisko 11 godzin każdego dnia, również w weekendy i święta.

Reklama

Za wykonywanie tych obowiązków lekarz miał otrzymać około 1,6 mln zł w ciągu jednego roku.

Warszawski ratusz poinformował ponadto, że od połowy czerwca Kacprzyk skorygował 33 faktury obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. W efekcie na konto Szpitala Południowego zwrócił już około 500 tys. zł.

Prokuratura bada kolejne wątki

Równolegle trwa śledztwo dotyczące funkcjonowania Szpitala Południowego. Prokuratura wszczęła dwa postępowania, które mają wyjaśnić nieprawidłowości związane z działalnością placówki. Wcześniej portal Kanał Zero informował, że w szpitalu miał funkcjonować specjalny pokój przeznaczony dla polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy mieli być przyjmowani na SOR poza obowiązującą kolejnością.

Reklama

Jednym z głównych sygnalistów w sprawie jest były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski. Według jego relacji został zwolniony po tym, jak poinformował prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o dostrzeżonych nieprawidłowościach.

We wtorek, w rozmowie na Kanale Zero, Jędrzejewski postawił pod adresem Dawida Kacprzyka bardzo poważne zarzuty, twierdząc, że lekarz odpowiada za śmierć pacjentów w Szpitalu Południowym. Były ordynator został już przesłuchany przez prokuraturę, a rzecznik śledczych zapowiedział zabezpieczenie kolejnych dokumentów niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. Na tym etapie postępowania zarzuty te pozostają przedmiotem działań organów ścigania i nie zostały rozstrzygnięte przez sąd.

Źródło: wiadomosci.onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości