Chwila nieuwagi wystarczyła, by na trasie S8 pod Wyszkowem doszło do serii groźnych kolizji z udziałem pięciu pojazdów. Nocne zdarzenie wyglądało wyjątkowo nietypowo — po jezdni rozsypały się dziesiątki doniczek z roślinami, które chwilę później stały się śmiertelną pułapką dla kolejnych kierowców. Jedna osoba trafiła do szpitala, a ruch w kierunku Ostrowi Mazowieckiej był utrudniony przez kilka godzin.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 18 maja, tuż po godzinie 23.00 w miejscowości Turzyn pod Wyszkowem. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierowca ciężarowego Mercedesa poruszający się prawym pasem w kierunku Ostrowi Mazowieckiej z nieznanych na razie przyczyn uderzył najpierw w stojący na pasie awaryjnym zestaw pojazdów marki MAN, a następnie w znajdującą się przed nim Toyotę.
Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do rozerwania naczepy ciężarówki. Na drogę wysypał się przewożony ładunek — głównie doniczki z roślinami, które w jednej chwili pokryły znaczną część jezdni.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie pojawili się na miejscu tuż po zgłoszeniu i rozpoczęli zabezpieczanie miejsca zdarzenia oraz wyjaśnianie jego okoliczności.
Rozrzucony po trasie towar szybko doprowadził do następnych problemów. Kierowcy jadący trasą S8 nie byli w stanie ominąć leżących na jezdni doniczek, ziemi oraz fragmentów uszkodzonych pojazdów. W efekcie uszkodzone zostały kolejne dwa samochody.
Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie, bilans zdarzenia mógł być znacznie poważniejszy. Do szpitala trafił 28-letni kierowca Toyoty, jednak — jak przekazała policja — nie odniósł poważnych obrażeń.
Funkcjonariusze potwierdzili również, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.
Nocna akcja służb trwała wiele godzin. Usunięcie rozbitych pojazdów, rozsypanego ładunku oraz oczyszczenie drogi okazało się czasochłonne, dlatego kierowcy podróżujący trasą S8 musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami.
Policja nadal ustala dokładny przebieg i przyczyny zdarzenia. Śledczy sprawdzają m.in., dlaczego kierowca ciężarówki uderzył w pojazdy stojące na pasie awaryjnym oraz czy na przebieg kolizji mogły wpłynąć warunki drogowe lub zmęczenie kierowcy.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze