Zasiadali na intratnych stanowiskach w spółkach Skarbu Państwa i przekazywali pokaźne kwoty na ówczesną partię rządzącą. Po zmianie rządu dawni nominanci PiS-u musieli pożegnać się z posadami i większość z nich straciła ochotę do wpłat na konto tego ugrupowania.
Wpływom od dawnych członków zarządów spółek Skarbu Pańśtwa na konto PiS przyjrzeli się dziennikarze "Rzeczpospolitej". Okazuje się, że wiele osób na kierowniczych stanowiskach w PZU, Orlenie, Grupie Azoty, PKP Intercity czy banku Pekao SA przelewała choćby w ubiegłym roku znaczne sumy pieniędzy na partyjne potrzeby.