Sylwester to dla wielu psów jedno z najbardziej stresujących wydarzeń w roku. Huk fajerwerków i petard potrafi wywołać silny lęk, a nawet panikę. Choć najlepiej przygotować zwierzę na taką sytuację z dużym wyprzedzeniem, także tuż przed końcem roku można zrobić wiele, by zwiększyć jego poczucie bezpieczeństwa. Zwraca na to uwagę behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.
Jak podkreśla ekspertka, wielu opiekunów dopiero na ostatnią chwilę uświadamia sobie, jak bardzo ich pies reaguje na głośne dźwięki. – Idealnie byłoby pracować nad tym wcześniej, ale nawet w ostatnich dniach przed Sylwestrem da się wdrożyć rozwiązania, które realnie obniżą poziom stresu psa – zaznacza. Kluczowe znaczenie ma jednak to, z jak silnym lękiem mamy do czynienia. Jeśli jest to napięcie i niepokój, a nie pełnoobjawowa panika z dezorientacją i drżeniem całego ciała, domowe metody mogą przynieść ulgę.
Podstawą jest stworzenie psu możliwie najcichszego schronienia. Najlepiej sprawdzają się pomieszczenia bez okien, takie jak łazienka czy garderoba, gdzie dźwięki z zewnątrz są stłumione. Dodatkowo można zagłuszać wystrzały muzyką lub telewizorem. Behawiorystka przyznaje, że sama włącza koncerty i stopniowo zwiększa głośność, uważnie obserwując reakcję zwierząt. Często już kilkanaście minut takiego „tła dźwiękowego” wystarcza, by napięcie wyraźnie spadło.
Dobrym sposobem na obniżenie stresu jest też zaangażowanie psa w aktywności wymagające pracy nosem i pyskiem. Szukanie rozsypanych po dywanie smaczków, węszenie czy żucie sprawiają, że uwaga psa skupia się na innym bodźcu, a dźwięki przestają być dominujące. W tym celu można wykorzystać maty węchowe, maty do lizania, a nawet domowe „wynalazki”, takie jak zwinięty szalik z ukrytymi przysmakami. Dłużej działają także gryzaki czy suszone uszy.
Nie zawsze jednak jedzenie i zabawa są rozwiązaniem. – Przy bardzo wysokim poziomie stresu układ łaknienia może się wyłączyć. Taki pies nie będzie zainteresowany ani smaczkami, ani aktywnością – zaznacza Ossowska.
Przy łagodnym lub umiarkowanym lęku pomocne bywają również naturalne środki uspokajające. Behawiorystka zwraca uwagę na olejki eteryczne, np. z waleriany czy kadzidłowca, które działają szybciej niż preparaty doustne, bo nie obciążają układu pokarmowego. Wystarczy, by zapach unosił się w pomieszczeniu, w którym przebywa pies. Ziołowe tabletki, np. z szyszek chmielu, mogą być wsparciem, ale raczej przy niższym poziomie napięcia.
Niektórym psom ulgę przynosi także delikatny ucisk klatki piersiowej. Można go uzyskać za pomocą elastycznego bandaża, specjalnej kamizelki uciskowej albo nawet zwykłego T-shirtu lekko związanego na tułowiu. Podobnie działa koc obciążeniowy, który sprzyja rozluźnieniu mięśni. Ważne jednak, by takie rozwiązania przetestować wcześniej. – Wprowadzenie nowego bodźca w samym środku stresu może zamiast pomóc, jeszcze bardziej nasilić lęk – ostrzega ekspertka.
Ogromne znaczenie ma też obecność opiekuna. Zostawienie przestraszonego psa samego w domu bywa ryzykowne, bo w panice zwierzę może zrobić sobie krzywdę. Bliskość człowieka, możliwość przytulenia się i poczucie, że nie jest się samemu, wyraźnie obniżają poziom stresu. Jak przypomina Ossowska, psy są zwierzętami stadnymi i instynktownie lepiej radzą sobie z zagrożeniem w grupie.
Jeśli jednak reakcja psa przypomina pełnoobjawową panikę – z intensywnym drżeniem, przyspieszonym oddechem i kołataniem serca – domowe sposoby mogą okazać się niewystarczające. W takich sytuacjach konieczna bywa konsultacja z lekarzem weterynarii i zastosowanie leków przeciwlękowych. Współczesne preparaty nie tylko „wyciszają” psa, ale realnie hamują reakcje neurochemiczne odpowiedzialne za panikę. Działają zwykle po około godzinie, jednak zawsze muszą być przepisane przez specjalistę.
Behawiorystka przypomina również, że stres sylwestrowy nie kończy się wraz z wybiciem północy. Objawy mogą pojawić się nawet dzień czy dwa później, gdy poziom hormonów stresu nadal jest podwyższony. Dlatego w pierwszych dniach nowego roku warto zachować ostrożność: prowadzić psa na smyczy, unikać nagłych bodźców i dać mu czas na pełne wyciszenie.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze