Przymrozki spowodowały poważne starty w uprawach, ale ich wielkość będzie można ocenić dopiero, gdy ponownie nastąpi ocieplenie i ruszy wegetacja - poinformował PAP prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski. Największych uszkodzeń można się spodziewać w przypadku śliw, czereśni i wiśni.
"Straty spowodowane przymrozkami są bardzo groźne, gdyż dotknęły kilku zagłębi sadowniczych, szczególnie sandomierskiego i lubelskiego, które mają duży udział w produkcji owoców" - powiedział szef Związku Sadowników, a zarazem poseł na Sejm z ramienia PSL.