Wokół przyszłości Legii Warszawa znów zrobiło się gorąco. Według medialnych doniesień właściciel stołecznego klubu, Dariusz Mioduski, miał postawić zaporową cenę potencjalnemu inwestorowi zainteresowanemu przejęciem zespołu. Kwota? Aż 200 milionów euro.
Legia od miesięcy zmaga się z poważnym kryzysem sportowym. Drużyna zajmuje dopiero 16. miejsce w tabeli Ekstraklasy, a zmiana szkoleniowca nie przyniosła oczekiwanego przełomu. Pod wodzą Marka Papszuna zespół zdobył zaledwie jeden punkt w dwóch pierwszych spotkaniach.
Słabe wyniki przełożyły się na rosnącą frustrację kibiców. Część z nich otwarcie obwinia za obecną sytuację właściciela klubu i domaga się sprzedaży Legii nowemu inwestorowi.
Jak ujawnił Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni”, pojawił się biznesmen zainteresowany przejęciem warszawskiego klubu. Problemem ma być jednak cena. Według dziennikarza nieaktualna jest już kwota 100 milionów euro, o której mówiło się wcześniej. Obecnie oczekiwania właściciela mają sięgać 200 milionów euro.
Wycena – jak przekazano – ma uwzględniać nie tylko samą markę klubu, ale także infrastrukturę, w tym nowoczesne centrum treningowe, zaplecze badawcze oraz ogromny potencjał kibicowski.
Co ciekawe, wspomniany inwestor byłby gotów rozpocząć rozmowy przy kwocie około 300 milionów złotych, czyli znacznie niższej niż oczekiwania Mioduskiego.
Z ostatnich publicznych wypowiedzi właściciela wynika, że nie planuje on rozstania z klubem. Mioduski jest związany z Legią od 2012 roku, a od 2017 pozostaje jej jedynym właścicielem.
Na ten moment wszystko wskazuje więc na to, że ewentualne negocjacje – jeśli w ogóle do nich dojdzie – będą wyjątkowo trudne. Jedno jest pewne: wycena Legii Warszawa na poziomie 200 milionów euro wywołała ogromne poruszenie w środowisku piłkarskim.
Źródło: meczyki.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze