Polska strona jasno dała do zrozumienia, że nie akceptuje przekazu Instytutu Jad Waszem, który w swoim wpisie pominął kluczowy fakt – że w momencie wprowadzenia obowiązku noszenia opasek przez Żydów Polska znajdowała się pod brutalną, niemiecką okupacją. Jak poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór, wezwany do ministerstwa ambasador Izraela Jaakow Finkelstein „ze zrozumieniem przyjął” zdecydowaną reakcję polskich władz.
Ambasador został wezwany po tym, jak Jad Waszem opublikował na platformie X wpis sugerujący, że „Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki”. Wpis ten pomijał fundamentalną okoliczność: decyzję tę podjęły niemieckie władze okupacyjne, a nie państwo polskie, które w 1939 r. nie istniało już w sensie instytucjonalnym.
Szef MSZ Radosław Sikorski natychmiast zażądał doprecyzowania treści. Dopiero późnym wieczorem instytut dopisał, że w podlinkowanym artykule znajduje się wzmianka o niemieckim pochodzeniu rozkazu – co nie zmienia faktu, że pierwotny wpis był formułowany w sposób nieprecyzyjny i wprowadzający opinię publiczną w błąd.
Rzecznik MSZ podkreślił po spotkaniu, że Polska nie oczekiwała przeprosin, lecz jednoznacznej korekty. – Nie ma zgody na takie zniekształcanie historii i pomijanie kluczowych faktów. Jad Waszem, jako instytucja o ogromnym znaczeniu w badaniach nad Holokaustem, musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji używanego języka – zaznaczył Wewiór.
MSZ przekazało izraelskiemu ambasadorowi, że Polska będzie reagować na wszelkie próby uproszczeń czy narracji sugerujących odpowiedzialność Polaków lub państwa polskiego za decyzje okupacyjnych władz niemieckich.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze