Młoda kobieta spędziła dwie godziny leżąc w śniegu na warszawskiej Pradze, próbując zatrzymać przejeżdżające auta bezskutecznie, jak podaje portal "Fakt".
Młoda kobieta spędziła dwie godziny leżąc w śniegu na warszawskiej Pradze, próbując zatrzymać przejeżdżające auta bezskutecznie, jak podaje informacja portalu "Fakt". Przemarźniętej 29-latce na pomoc przyszli dopiero strażnicy miejscy. Incydent miał miejsce we wtorek około godziny 9 rano. Opisując sytuację, "Fakt" relacjonuje, że kobieta klęczała na chodniku nieopodal Dworca Wschodniego, desperacko próbując zwrócić uwagę kierowców, którzy jednak ją ignorowali.