Reklama

Dom to nie rupieciarnia: oddaj do PSZOK-u

Polacy coraz częściej zawożą nadmiar rzeczy do PSZOK-ów – i bardzo dobrze. Od stycznia 2025 r., gdy weszły przepisy o selektywnej zbiórce tekstyliów, warszawskie PSZOK-i zebrały już o 225% więcej ubrań i tkanin niż przez cały 2024 r.. To realna zmiana nawyków: mniej „na przeczekanie” w piwnicy, mniej dzikich wysypisk, mniej dymu z pieców. A przecież oddanie do PSZOK-u jest bezpłatne.

Co się dzieje z używaną odzieżą

  • PSZOK: tylko w I półroczu 2025 r. w Warszawie przyjęto 3492,12 Mg odpadów, z czego 266,51 Mg stanowiły ubrania i tekstylia (ok. 7,63%). Miasto wydłużyło godziny pracy punktów i zwiększyło obsadę; kolejki bywały, ale są na bieżąco rozładowywane.

  • Kontenery przy ulicach: PCK ograniczył zbiórkę (gorsza jakość odzieży i rosnące koszty utylizacji). Część „kolorowych” pojemników działa nielegalnie – bez właściciela, przepełnione, z trafiającą potem do szarej strefy odzieżą.

  • Platformy i fundacje: start-up Ubrania do Oddania czasowo wstrzymał przyjmowanie paczek – po zmianach prawa paczek było 2× więcej, ale 35% zawartości to rzeczy zniszczone (wcześniej ok. 15%). Organizacje charytatywne alarmują: nie przynoś „szmat” – sortowanie i utylizacja zjadają ich budżety.

    Reklama

Dlaczego to ważne

Przez lata odkładaliśmy „na potem”, wyrzucaliśmy „gdzieś”, a bywało – paliliśmy. To najgorsze z możliwych rozwiązań: trujące i nielegalne. Dziś mamy wybór i narzędzia: PSZOK, legalne zbiórki, sprzedaż lub wymiana. Coraz więcej osób rozumie, że dom nie jest magazynem – uwalniasz przestrzeń, pomagasz środowisku i innym.

Gdzie system zgrzyta

Rynek drugiego obiegu dostał rykoszetem: tańsze „ultra fast-fashion” wypiera rzeczy używane, a instalacji do recyklingu tekstyliów w Polsce jest jak na lekarstwo. Efekt? Znaczna część ubrań z PSZOK-ów kończy dziś w spalarniach. Do tego dochodzi brak spójnego monitoringu strumieni odpadów – eksperci mówią wprost: trzeba lepiej śledzić, sortować i odzyskiwać.

Reklama

Co możemy zrobić już dziś (prosto i skutecznie)

  1. Zrób selekcję:

    • Dobre (czyste, całe): sprzedaj (OLX, Vinted), oddaj do sprawdzonej fundacji, wymień w lokalnym „re-butiku”.

    • Zniszczone: zawieź do PSZOK-u (zapakowane, suche).

  2. Sprawdź pojemnik: używaj legalnych kontenerów; podpis i operator muszą być czytelne.

  3. Nie wystawiaj „worków z problemem” pod domem fundacji – to nie śmietnik.

  4. Nie pal odpadów – to szkodzi Twoim bliskim i grozi mandatem.

  5. Zorientuj się w godzinach PSZOK-u (gminny BIP/19115) – wiele punktów ma teraz dłuższe godziny pracy.

  6. Jeśli Twoja gmina oferuje door-to-door na tekstylia – skorzystaj.

    Reklama

A co systemowo?

Potrzebujemy:

  • więcej instalacji do recyklingu tekstyliów,

  • lepszego nadzoru nad strumieniem odzieży z PSZOK-ów (sortowanie przed spaleniem),

  • lokalnych re-butików i punktów wymiany,

  • jasnych zasad dla legalnych kontenerów i likwidacji „dzikich”.


Puenta? Coraz częściej wybieramy PSZOK zamiast pieca, porządek zamiast przechowalni. To mała codzienna rewolucja, od której czystsze są nasze ulice, powietrze i… szafy. Jeśli każdy dołoży swoją część, reszta – od gmin po recyklerów – będzie musiała nadążyć.

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości