Włodzimierz Czarzasty stanowczo odniósł się do zarzutów podnoszonych podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Marszałek Sejmu oświadczył, że nie zamierza ustąpić ze stanowiska mimo – jak to określił – politycznej „ustawki” wymierzonej w jego osobę.
W czwartek Czarzasty skomentował środowe obrady RBN zwołane przez prezydenta Karol Nawrocki. Jednym z poruszanych tematów były kwestie związane z jego poświadczeniem bezpieczeństwa oraz rzekomymi „wschodnimi powiązaniami towarzysko-biznesowymi”.
– Możecie na mnie pluć, możecie powtarzać bzdury, ale nie zrezygnuję z funkcji marszałka. Źle trafiliście – powiedział, zwracając się do polityków Prawo i Sprawiedliwość oraz do prezydenta.
Marszałek ocenił, że próba podważenia jego wiarygodności miała charakter politycznej gry. Podkreślił, że premier Donald Tusk nie uczestniczył w części posiedzenia, którą uznał za element tej „ustawki”. Sam Czarzasty – jak zaznaczył – pozostał na sali wyłącznie dlatego, że sprawa dotyczyła bezpośrednio jego osoby, jednak nie zabrał głosu.
– Nawet jeśli muszę przebywać tam, gdzie ktoś chce robić ustawkę, nie będę w niej uczestniczył – stwierdził.
Czarzasty przywołał również słowa byłego premiera Mateusz Morawiecki, który – według niego – miał jasno wskazać, że celem działań jest doprowadzenie do jego rezygnacji. – Mam złą informację: nie zrezygnuję. Nie ulegnę tego typu sugestiom – podkreślił.
Odnosząc się do wątpliwości dotyczących jego życia prywatnego i kontaktów towarzyskich, marszałek stwierdził, że ataki w tej sferze mają na celu jego zdyskredytowanie. W ostrych słowach zwrócił się także do prezydenta, komentując publiczne wypowiedzi głowy państwa.
Podczas środowego posiedzenia RBN prezydent Nawrocki zapytał marszałka, dlaczego w przeszłości – jako członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych – nie poddał się rozszerzonemu postępowaniu sprawdzającemu prowadzonemu przez ABW. Prezydent dopytywał, czy wynikało to z powodów formalnych, czy też z obaw przed ujawnieniem określonych relacji.
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta wskazywali wcześniej na kontakty Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych, opisywane w publikacji tygodnika „Gazeta Polska”.
Prezydent argumentował, że sprawa ma charakter państwowy, ponieważ marszałek Sejmu jest drugą osobą w państwie i – w razie niemożności sprawowania urzędu przez prezydenta – przejmuje jego obowiązki. – To funkcja ustrojowa, wpisana w ciągłość państwa – podkreślał.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował po posiedzeniu, że Czarzasty jako poseł miał dostęp do informacji tajnych, lecz nie uzyskał dostępu do informacji ściśle tajnych, ponieważ nie złożył ankiety bezpieczeństwa wymaganej do rozszerzonej weryfikacji. Dodał również, że marszałek nie odpowiedział na pytania rozwiewające wątpliwości.
Bogucki zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta będzie nadal wyjaśniać sprawę poprzez koordynatora ds. służb specjalnych. Jak zaznaczył, nie chodzi o spór polityczny, lecz o bezpieczeństwo państwa i pełną jasność co do osoby pełniącej funkcję drugą w hierarchii państwowej.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze