Walczyli dzielnie do samego końca i zapewnili sobie utrzymanie. Piłkarze Polonii Warszawa w 34. kolejce 1. ligi pokonali w Rzeszowie 2:1 drużynę Stali i ta trzypunktowa zdobycz sprawiła, że przyszły sezon spędzą znów na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce.
Ekipa "Czarnych Koszul", by zapewnić sobie pewny ligowy byt potrzebowała zwycięstwa na Podkarpaciu i od początku wzięła się do pracy. Już w 6. minucie to goście z Warszawy objęli prowadzenie, gdy w pole karne Stali wbiegł Szymon Kobusiński i oddał strzał, który sparował jeszcze Jakub Raciniewski, ale do piłki dopadł Krzysztof Koton i bez problemów wbił ją do siatki. W 25. minucie mogło być 0:2, ale strzał na bramkę z kilku metrów zablokował obrońca Stali. Minutę później na bramkę Mateusza Kuchty uderzał z trzydziestu metrów Jesus Díaz, ale piłka została wybita za linię boczną. W 28. minucie mocniej zabiły serca kibiców Polonii, gdy z ostrego kąta na bramkę rzeszowian uderzył Marcin Kluska, ale trafił tylko w boczną siatkę. Niewykorzystanas sytuacja zemściła się już po minucie, gdy po podaniu Diaza z szesnastego metra uderzył niepilnowany Szymon Kądziołka i Kuchta musiał wyciągać piłkę z siatki. W 38. minucie szczęście uśmiechnęło się do polonistów, gdy w polu karnym z piłką znalazł się Diaz, ale uderzył wysoko nad bramką. W 41. minucie na bramkę gości główkował Szymon Salamon, ale za lekko, by pokonać Kuchtę. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1, a ten wynik nie gwarantował jeszcze pozostania w lidze "Czarnych Koszul".