Reklama

Chaos na Okęciu. Pasażerowie Wizz Air nie wsiedli do samolotów

Zamiast spokojnego urlopu – nerwy, stracone pieniądze i nocne przepychanki przy bramkach. Setki pasażerów Wizz Air na warszawskim Okęciu przeżyło w weekend podróżniczy koszmar. Linie lotnicze miały sprzedać więcej biletów, niż było miejsc w samolotach. W efekcie wielu podróżnych usłyszało, że… nie poleci.

Jak ustalił Onet, dziesiątki – a być może setki – pasażerów linii Wizz Air zostało w miniony weekend poszkodowanych przez masowy overbooking na Lotnisku Chopina w Warszawie. To praktyka polegająca na sprzedaniu większej liczby miejsc niż faktycznie dostępnych w samolocie, w nadziei, że część osób nie stawi się na odprawę.

 

Tym razem jednak wszyscy przyszli. I wtedy zaczęły się problemy.

 

– Aplikacja Wizz Air zaproponowała nam 100 euro w zamian za rezygnację z podróży – opowiada Marta, która wraz z mężem miała lecieć do Alicante. – Odmówiliśmy. Wtedy okazało się, że nie możemy pobrać kart pokładowych. Na lotnisku wydano nam je z oznaczeniem „seat 0” – czyli „miejsce zero”.

Reklama

 

Jak się okazało, ich miejsca nie istniały.

 

– Pani z obsługi zapytała, czy wiemy, co to overbooking – mówi pasażerka. – Na pokład weszła tylko jedna osoba z naszej czwórki. Reszta została w Warszawie.

 

Linia zaoferowała im 250 euro odszkodowania, ale po interwencji pasażerów kwotę podniesiono do 400 euro – zgodnie z unijnym prawem. Małżeństwu udało się przebukować lot do Barcelony, jednak stracili pieniądze za hotel, samochód i pierwszy nocleg w Alicante.

 

– Będziemy domagać się zwrotu wszystkich kosztów – zapowiada Marta. – W terminalu spotkaliśmy innych poszkodowanych z lotów do Rzymu, Bergamo i Malagi. Obsługa przyznała, że „dziś wszystkie loty mają overbooking”.

Reklama

 

Z relacji pasażerów wynika, że problem nie dotyczył tylko soboty. Również w niedzielę i poniedziałek pojawiały się przypadki „nadkompletu” podróżnych na rejsach do południowej Europy.

 

Wizz Air na razie nie odpowiedział na pytania Onetu o przyczyny sytuacji. Rzecznik Lotniska Chopina, Anna Dermont, wyjaśniła, że overbooking jest stosowaną przez przewoźników praktyką, a pasażerom, którzy nie polecą z winy linii lotniczej, przysługuje odszkodowanie oraz prawo do bezpłatnego lotu zastępczego lub zwrotu kosztów.

Reklama

 

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem (WE) nr 261/2004, wysokość odszkodowania wynosi od 250 do 600 euro, w zależności od długości trasy. W przypadku przebukowania na inne lotnisko – przewoźnik ma obowiązek pokryć koszty transportu do pierwotnego miejsca docelowego.

 

Tymczasem pasażerowie coraz częściej skarżą się, że overbooking w Wizz Air przestał być „wyjątkiem”, a stał się niechlubną normą.

 

Źródło: Onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości