Zima w Warszawie znów obnażyła coś więcej niż tylko chodniki spod śniegu. W wielu miejscach miasta piesi – w tym osoby starsze, rodzice z wózkami i dzieci idące do szkoły – muszą dosłownie brnąć przez błoto pośniegowe i rozjeżdżony śnieg. Każdy krok grozi poślizgnięciem, zamoczeniem butów albo upadkiem. Tymczasem kilka metrów obok, na drogach rowerowych, często widać… czarny asfalt. Odśnieżony, posypany, gotowy do jazdy
Ten kontrast rodzi pytanie o priorytety miasta. Czy naprawdę ważniejsze jest, by ścieżka rowerowa wyglądała jak wczesną wiosną, niż by chodnik był bezpieczny dla tysięcy pieszych, którzy korzystają z niego codziennie? Zwłaszcza zimą, gdy ruch rowerowy – co widać gołym okiem – jest niewielki. Owszem, są zapaleni rowerzyści jeżdżący cały rok, ale to wciąż margines w porównaniu z liczbą ludzi, którzy muszą dotrzeć pieszo do sklepu, szkoły, przychodni czy przystanku.
Na Ursynowie, który uchodzi za bastion Platformy Obywatelskiej i gdzie partia ta zdobywa rekordowe poparcie, ten dysonans widać szczególnie wyraźnie. Długie, równe drogi rowerowe potrafią być oczyszczone szybciej i dokładniej niż krótkie odcinki chodników prowadzących do bloków, przychodni czy szkół. Dla starszej osoby czy rodzica z wózkiem to nie drobiazg – to realna bariera w codziennym życiu.
Nie chodzi o to, by walczyć z rowerzystami. Infrastruktura rowerowa jest potrzebna i warto ją utrzymywać. Ale miasto powinno kierować się zdrowym rozsądkiem i proporcjami. Zimą podstawą powinno być bezpieczeństwo pieszych, bo to oni są najbardziej narażeni na skutki zaniedbań: złamania, urazy, wykluczenie z normalnego funkcjonowania.
Warszawa nie powinna być miastem dwóch standardów – jednego gładkiego i czarnego od asfaltu dla nielicznych, i drugiego grząskiego, błotnistego dla większości. Jeśli władze chcą mówić o mieście przyjaznym mieszkańcom, powinny zacząć od tego, by zwykła droga do sklepu czy lekarza nie przypominała zimowej przeprawy przez bezdroża.
Źródło: x
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze