Australia zmaga się z wyjątkowo wczesną falą upałów. W środę temperatura w Sydney sięgnęła niemal 40°C, co – jak podaje publiczny nadawca ABC – może być rekordem dla października.
W stanie Nowa Południowa Walia wydano ostrzeżenia przed pożarami buszu. Przez południowo-wschodnią część kraju przemieszcza się rozległy front atmosferyczny, któremu towarzyszą silne wiatry wiejące z głębi kontynentu w kierunku oceanu oraz suche wyładowania atmosferyczne. Porywy wiatru przekraczają momentami 100 km/h.
Według meteorologów, noc z wtorku na środę była w wielu miejscach znacznie cieplejsza niż zwykle – temperatura była nawet o 17°C wyższa od średniej dla października.
W miasteczku Trangie, położonym ok. 500 km na północny zachód od Sydney, w nocy zanotowano 28°C, co oznacza wyrównanie rekordu z XIX wieku. Z kolei w Taree termometry w dzień wskazały 40,7°C – to najwyższa październikowa temperatura w tym mieście od 65 lat.
Stanowa straż pożarna ostrzega przed wysokim ryzykiem pożarów buszu. Szacuje się, że w Nowej Południowej Walii płonie obecnie około 10 niekontrolowanych pożarów.
– Nasze zastępy są przygotowane na ponadprzeciętnie intensywny sezon pożarowy – powiedział Trent Curtin z lokalnej straży pożarnej w rozmowie z ABC.
Służby medyczne apelują do mieszkańców o unikanie długiego przebywania na słońcu, ograniczenie wysiłku fizycznego i regularne nawadnianie organizmu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze