Z jednej strony rekordowo niski poziom wód – z drugiej, prognozy gwałtownych opadów i możliwych powodzi. IMGW informuje, że aż 314 stacji hydrologicznych w Polsce notuje przepływy poniżej średniej z wielolecia. Tymczasem od 8 lipca mogą nadejść intensywne deszcze, burze i lokalne zalania, zwłaszcza na południu kraju.
Rekordowo niski stan Wisły w Warszawie, minus 2 cm na Narwi w Nowogrodzie i ponad 300 stacji z niedoborem wody – tak wygląda aktualna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Z danych IMGW wynika, że w poniedziałek 7 lipca przepływy wody w aż 314 punktach pomiarowych były niższe niż średni niski poziom z wielolecia.
Najgorsze pomiary odnotowano m.in.:
w Nowogrodzie na Narwi: -2 cm,
w Warszawie-Bulwary na Wiśle: 13 cm – najniżej od początku pomiarów,
w Ostrołęce: 20 cm,
w Piątnicy-Łomży: 52 cm.
W dorzeczu Wisły poziom wody mieści się głównie w strefie niskiej, miejscami średniej. Stan średni notuje się m.in. na Tyśmienicy, Supraśli, Nurcu czy Brdzie. Podobnie wygląda sytuacja w dorzeczu Odry – w większości woda pozostaje w strefie niskiej, z lokalnymi wyjątkami. Stan wysoki odnotowano jedynie punktowo – m.in. na Bobrze.
Również na Pomorzu i w dorzeczach Pregoły oraz Niemna dominują poziomy średnie i niskie, z wyjątkami na Parsęcie, Słupi czy Łynie.
Ale sytuacja może się odwrócić – i to gwałtownie.
Już od wtorku, 8 lipca, nad Polskę nadciągną intensywne opady deszczu i burze. Największe ryzyko wystąpienia gwałtownych wzrostów stanów wód i lokalnych podtopień dotyczy województw: dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.
IMGW ostrzega, że w przypadku najgorszego scenariusza suma opadów może doprowadzić do przekroczenia stanów ostrzegawczych, a miejscami – alarmowych. Zagrożone są szczególnie obszary górskie, wyżynne i silnie zurbanizowane – gdzie spływ wód deszczowych jest najszybszy.
Hydrolodzy przestrzegają przed możliwym zagrożeniem powodziowym w górnych zlewniach Wisły oraz Odry. Słabsze opady mogą utrzymać się nawet do połowy przyszłego tygodnia.
red./ pap
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze