Aktywista Szymon Nieradka zostawił w sobotę auto na środku Placu Pięciu Rogów i dostał za to 100 zł mandatu. Aktywista podkreśla, że gdyby samochód stał bez biletu na wyznaczonym miejscu parkingowym, to każdego dnia płaciłby 300 zł kary. To - jak mówi - pokazuje, że przepisy są niesprawiedliwe.
We wtorek (16 kwietnia) na konferencji w Warszawie, która odbyła się obok skody zaparkowanej przez aktywistę, prowadzącego serwis Miejska Agenda Parkingowa, obecni byli przyszli miejscy radni ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i posłanki.