Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie zamachu terrorystycznego, do którego doszło 25 lipca w Berlinie. W ataku zginęła 65-letnia mieszkanka Warszawy, a 29 osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest córka zabitej Polki.
Postępowanie wszczął prokurator z mazowieckiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Śledztwo dotyczy zamachu terrorystycznego oraz zabójstwa obywatelki Polski.
– Prokurator z mazowieckiego wydziału PZ PK wszczął dziś śledztwo w sprawie zamachu terrorystycznego, do którego doszło 25 lipca w Berlinie, podczas którego dokonano zabójstwa polskiej obywatelki – przekazała Prokuratura Krajowa.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynu określonego w art. 118a Kodeksu karnego. Jak poinformowała prokuratura, jest to zbrodnia zagrożona karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Do ataku doszło w sobotę wieczorem w berlińskim parku Tiergarten, w pobliżu Bramy Brandenburskiej. Niedaleko odbywały się wydarzenia związane z Christopher Street Day, berlińską Paradą Równości.
Według ustaleń niemieckich służb napastnik wjechał samochodem dostawczym w grupę ludzi. Pojazd zatrzymał się po uderzeniu w drzewo. Sprawca opuścił samochód i miał następnie atakować przypadkowe osoby ostrym narzędziem.
Zginęła 65-letnia mieszkanka Warszawy. W Berlinie przebywała ze swoją córką, która również została ranna. Łącznie obrażenia odniosło 29 osób.
Berlińska klinika Charité poinformowała w poniedziałek, że życie hospitalizowanych poszkodowanych nie jest już zagrożone.
O przeprowadzenie ataku podejrzewany był 21-letni Abdul Ballout, obywatel Niemiec pochodzenia libańskiego. Niemieckie władze poinformowały, że mężczyzna był wcześniej związany ze środowiskiem islamistycznym. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt przekazał, że dotychczasowe ustalenia wskazują na zamach o podłożu islamistycznym.
Podejrzany był wcześniej karany. W maju został skazany na rok i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności za przygotowywanie poważnego aktu przemocy zagrażającego państwu. Sprawa dotyczyła m.in. prób przedostania się na terytorium kontrolowane przez tak zwane Państwo Islamskie. Po wyroku 21-latek pozostawał na wolności pod nadzorem kuratora.
Po zamachu rozpoczęła się trwająca kilkanaście godzin obława. W niedzielę policjanci odnaleźli podejrzanego na terenie ogródków działkowych w dzielnicy Spandau.
Według policji 21-latek ruszył w kierunku funkcjonariuszy z ostrym narzędziem. Mundurowi użyli broni. Pomimo podjętej reanimacji mężczyzna zmarł na miejscu.
Centralna Rada Muzułmanów w Niemczech stanowczo potępiła zamach. Organizacja podkreśliła, że przemoc wobec niewinnych osób nie ma uzasadnienia w islamie.
– Ochrona ludzkiego życia należy do podstawowych zasad islamu, a przemoc wobec niewinnych nie znajduje w islamie żadnego usprawiedliwienia – przekazano w oświadczeniu.
Reklama
Po ataku w Berlinie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiarę. W rejonie Bramy Brandenburskiej i parku Tiergarten składano kwiaty oraz zapalano znicze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze