Kierowcy podróżujący drogą ekspresową S7 w kierunku Gdańska muszą przygotować się na utrudnienia między węzłami Rączki i Waplewo. Remont nawierzchni miał rozpocząć się 27 lipca, jednak plany drogowców pokrzyżowała pogoda. Wprowadzenie czasowej organizacji ruchu zaplanowano na 29 lipca, a rozpoczęcie robót na 30 lipca. Prace mają potrwać do połowy września.
Pierwsze prace na jezdni prowadzącej w kierunku Gdańska miały ruszyć w poniedziałek, 27 lipca. Niesprzyjające warunki atmosferyczne uniemożliwiły jednak rozpoczęcie robót zgodnie z harmonogramem.
Aktualny plan zakłada wprowadzenie czasowej organizacji ruchu w środę, 29 lipca. Właściwe prace remontowe mają rozpocząć się dzień później. Terminy pozostają uzależnione od warunków pogodowych.
– W tym tygodniu zostanie ustawione oznakowanie tymczasowe, które będzie obowiązywało na remontowanym odcinku – przekazała Elżbieta Mildner z olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Reklama
Remont został podzielony na dwa etapy. Pierwszy obejmie blisko trzykilometrowy fragment S7, od kilometra 23+035 do kilometra 20+008. Roboty rozpoczną się około 700 metrów przed węzłem Rączki i będą prowadzone na prawym pasie jezdni w kierunku Gdańska.
Podczas prac kierowcy będą mogli korzystać wyłącznie z lewego pasa. Pierwszy etap ma potrwać około dwóch i pół tygodnia. Po ułożeniu nowej nawierzchni i odtworzeniu oznakowania poziomego oba pasy zostaną ponownie udostępnione.
Zwężenie może powodować spowolnienia i tworzenie się zatorów, szczególnie w okresach największego wakacyjnego natężenia ruchu. S7 jest jedną z głównych tras łączących Warszawę oraz województwo warmińsko-mazurskie z Trójmiastem.
Drugi etap remontu ma rozpocząć się w połowie sierpnia. Obejmie znacznie dłuższy fragment, od kilometra 20+008 do kilometra 12+430, kończący się około 470 metrów przed węzłem Waplewo.
Na tym odcinku roboty będą prowadzone na całej szerokości jezdni w kierunku Gdańska. Ruch w obu kierunkach zostanie wówczas przełożony na jezdnię prowadzącą na co dzień w stronę Warszawy. Taka organizacja ma obowiązywać do połowy września.
Zakres prac obejmuje sfrezowanie istniejącej warstwy ścieralnej, ocenę stanu znajdującej się pod nią warstwy wiążącej oraz wykonanie miejscowych napraw, jeżeli okażą się konieczne. Następnie ułożona zostanie nowa warstwa ścieralna i odtworzone zostanie oznakowanie poziome.
Remontowany fragment S7 został oddany do użytkowania w 2012 roku. Nawierzchnia jest więc eksploatowana od około 14 lat. Drogowcy wskazują, że wymiana warstwy ścieralnej po takim okresie jest standardowym działaniem utrzymaniowym.
– Przewidziany do remontu odcinek nawierzchni drogi S7 został oddany do ruchu w 2012 roku. Oznacza to, że eksploatowana od około 15 lat nawierzchnia osiągnęła wiek, w którym wymiana warstwy ścieralnej jest standardowym działaniem utrzymaniowym – wyjaśniła Elżbieta Mildner.
Reklama
Poza pracami między węzłami Rączki i Waplewo do końca wakacji nie są planowane inne remonty drogi S7 w województwie warmińsko-mazurskim, które powodowałyby dodatkowe utrudnienia w ruchu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze