Dwaj mężczyźni zamieszani w śmiertelny wypadek na Wisłostradzie usłyszeli zarzuty.
Warszawa: Tragiczny wypadek na Wybrzeżu Gdyńskim. Nie żyje ojciec i syn. Dwóm mężczyznom postawiono zarzuty
W czwartek, 18 lipca, na jednej z głównych arterii stolicy – ulicy Wybrzeże Gdyńskie – doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Kierowca opla vectry, jadąc z nadmierną prędkością, niespodziewanie zjechał na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z motocyklem oraz osobowym audi. Motocyklem podróżował 45-letni mężczyzna wraz ze swoim 13-letnim synem. Mimo natychmiastowej interwencji służb ratunkowych i przewiezienia obu poszkodowanych do szpitala, ojciec zmarł jeszcze tego samego dnia, a jego syn zmarł w piątkowy poranek w wyniku odniesionych obrażeń.
W sprawie wypadku wszczęto postępowanie karne. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, w piątek i sobotę postawiono zarzuty dwóm mężczyznom związanym ze zdarzeniem.
Głównym podejrzanym jest 23-letni Dawid F., który usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia oraz złamaniem sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, orzeczonego przez sąd w Radomiu w 2023 roku. Zgodnie z obowiązującym Kodeksem karnym (art. 177 §2 w zw. z art. 178 §1 kk), grozi mu kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
Drugiemu z zatrzymanych, 37-latkowi, prokuratura zarzuciła nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku – czyn zagrożony karą do 3 lat więzienia (art. 162 §1 kk).
Obaj podejrzani przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia. – Jednakże w kluczowych, najbardziej newralgicznych punktach ich relacje się rozchodzą, co znacząco wpłynie na dalszy tok śledztwa – zaznaczył prok. Skiba.
Do wypadku doszło na odcinku drogi przebiegającej wzdłuż Wisły, będącej częścią Trasy Armii Krajowej – jednej z najruchliwszych tras przelotowych Warszawy. Według policyjnych statystyk, lipiec to miesiąc o zwiększonym ryzyku wypadków drogowych, szczególnie z udziałem motocyklistów.
Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i ponownie otworzyła debatę na temat skuteczności egzekwowania zakazów prowadzenia pojazdów oraz odpowiedzialności kierowców, którzy ignorują decyzje sądów.
.PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze