Reklama

Jedna noc, jedno zatrzymanie i aż 106 zarzutów. Co za skala!

Z pozoru zwykła obserwacja podczas wieczornego patrolu doprowadziła policjantów z warszawskiego Bemowa do mężczyzny podejrzanego o serię oszustw. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na 40-latka, który zachowywał się nerwowo w pobliżu bankomatu. Szybko okazało się, że zainteresowanie mundurowych nie było bezpodstawne. Mężczyzna miał w ciągu zaledwie tygodnia wyłudzić od swoich ofiar ponad 160 tys. zł.

Podejrzane zachowanie przy bankomacie zwróciło uwagę policjantów

Wszystko zaczęło się podczas patrolu jednej z ulic Bemowa. Był wieczór, gdy funkcjonariusze zauważyli mężczyznę kręcącego się w rejonie bankomatu. Jego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia, dlatego postanowili sprawdzić, z kim mają do czynienia.

Jak ustalili policjanci, 40-latek mógł mieć związek z licznymi oszustwami, których ofiarami padali mieszkańcy Warszawy. Mechanizm działania był prosty, ale – jak pokazuje skala sprawy – wyjątkowo skuteczny.

Mężczyzna miał podszywać się pod znajomych swoich przyszłych ofiar i kontaktować się z nimi z prośbą o pilną pomoc finansową. W ten sposób zdobywał wygenerowane przez nich kody umożliwiające wypłatę gotówki z bankomatów. Pokrzywdzeni byli przekonani, że pomagają komuś, kogo znają. W rzeczywistości pieniądze trafiały w ręce oszusta.

Reklama

Ponad 160 tysięcy złotych w zaledwie tydzień

Skala procederu okazała się ogromna. Według ustaleń śledczych w ciągu zaledwie siedmiu dni 40-latek miał wyłudzić łącznie ponad 160 tys. zł. Po zatrzymaniu trafił do policyjnej celi, a funkcjonariusze rozpoczęli szczegółowe gromadzenie materiału dowodowego.

Efekt? Podejrzany usłyszał aż 106 zarzutów dotyczących oszustw. Na tym jednak konsekwencje się nie skończyły. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Jeśli zostanie uznany za winnego, może mu grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Jeden telefon może uratować oszczędności

Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność, zwłaszcza gdy ktoś za pośrednictwem komunikatora internetowego niespodziewanie prosi o pieniądze lub kod do płatności. Nawet jeśli wiadomość pochodzi z konta bliskiej osoby, nie oznacza to jeszcze, że to właśnie ona ją wysłała.

Oszuści mogą przejmować konta w mediach społecznościowych i komunikatorach, a następnie kontaktować się ze znajomymi właściciela profilu. Dlatego przed przekazaniem kodu lub pieniędzy warto zadzwonić bezpośrednio do osoby, która rzekomo potrzebuje pomocy. Kilkadziesiąt sekund poświęconych na sprawdzenie takiej prośby może uchronić przed utratą nawet kilku tysięcy złotych.

Źródło: rmf24.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości