Warszawa zatrzęsła się w policyjnych mediach! Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło grupę podejrzanych o brutalną próbę wymuszenia rozbójniczego na przedsiębiorcy z branży deweloperskiej. Plan? Przepisać działkę wartą 12 milionów złotych siłą — grożąc bronią. Wśród zatrzymanych jest Mirosław D., znany jako „Misiek z Nadarzyna” — informują media śledcze.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, rozbili grupę pięciu mężczyzn podejrzanych o usiłowanie wymuszenia rozbójniczego na przedsiębiorcy z branży deweloperskiej.
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyźni w wieku od 33 do 70 lat — obywatele Polski, Rosji, Mołdawii i Ukrainy — mieli grozić pokrzywdzonemu użyciem przemocy, aby zmusić go do przepisania na nich nieruchomości budowlanej o wartości około 12 mln złotych.
Podczas akcji policjanci znaleźli w lokalach zatrzymanych aż siedem sztuk broni palnej, które zabezpieczono zgodnie z procedurami. Śledczy będą teraz wyjaśniać, w jakich okolicznościach mężczyźni weszli w ich posiadanie oraz czy broń była używana do innych przestępstw.
Według informacji Onetu, zatrzymanym mogą grozić nawet do 10 lat więzienia, jeśli zarzuty się potwierdzą.
W nieoficjalnych ustaleniach środowisk kryminalnych pojawia się nazwisko Mirosława D., znanego szerzej jako „Misiek z Nadarzyna” — jednej z osób zatrzymanych w tej sprawie. Reporterzy śledczy podają, że to właśnie on miał odgrywać znaczącą rolę w próbie wymuszenia nieruchomości i groźbach wobec dewelopera. Informacje te nie są jeszcze potwierdzone oficjalnym komunikatem policji, ale pojawiają się w zaufanych doniesieniach medialnych.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przedstawiono im zarzuty usiłowania dokonania wymuszenia rozbójniczego. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec wszystkich tymczasowy areszt.
Śledczy zaznaczają, że działania mają charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań ani nowych zarzutów w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze