Reklama

Najbliższe współpracowniczki prezydenta Warszawy odchodzą z ratusza. Kim są?

Jeszcze kilka dni temu należały do najważniejszych osób w warszawskim ratuszu. Przez lata budowały swoją pozycję u boku kolejnych prezydentów stolicy, a dla Rafała Trzaskowskiego były jednymi z najbardziej zaufanych współpracowniczek. W piątek ich polityczna droga w stołecznym magistracie dobiegła końca.

Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje od pani prezydent Renaty Kaznowskiej i pani prezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je – poinformował Rafał Trzaskowski. Chwilę później podkreślał, że decyzje nie należały do łatwych.

To nie były puste słowa. Jeszcze niedawno prezydent Warszawy mówił o swoich zastępczyniach z wyraźnym uznaniem.

Przez wiele lat mogłem liczyć na ich zaangażowanie, lojalność i wsparcie. Jestem absolutnie przekonany, że w historii Warszawy i urzędu miasta obie będą miały swoje istotne miejsce – podkreślał.

Reklama

Obie odeszły w cieniu afery wokół Szpitala Południowego. Choć ich rola w całej sprawie była różna, polityczne konsekwencje okazały się takie same.

Renata Kaznowska. Trzy dekady wspinania się po szczeblach ratusza

Kariera Renaty Kaznowskiej to jedna z najbardziej klasycznych historii urzędniczego awansu w warszawskim samorządzie. Absolwentka administracji na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych związanych z funduszami unijnymi i zarządzaniem do stołecznego ratusza trafiła w 1994 roku jako referentka. Przez kolejne lata konsekwentnie obejmowała coraz ważniejsze stanowiska.

Reklama

Przełom nastąpił w 2003 roku, gdy została dyrektorką Zarządu Terenów Publicznych. Przez ponad dekadę odpowiadała za utrzymanie parków, placów i najważniejszych przestrzeni publicznych w centrum Warszawy, w tym obszarów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Po krótkim okresie kierowania Pałacem Kultury i Nauki awansowała do grona najważniejszych osób w stołecznym samorządzie. W 2016 roku ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powołała ją na stanowisko swojej zastępczyni. Odpowiadała przede wszystkim za transport publiczny, ale nadzorowała również sport, rekreację oraz miejskie wodociągi.

Reklama

Gdy w 2018 roku wybory wygrał Rafał Trzaskowski, Kaznowska pozostała w ścisłym kierownictwie miasta. Oprócz sportu powierzono jej edukację – jedno z najbardziej wymagających biur w okresie wdrażania reform oświatowych – a także opiekę nad stołecznymi zabytkami.

W ratuszu od dawna uchodziła za jedną z najbliższych współpracowniczek Trzaskowskiego. Po odejściu Michała Olszewskiego w 2024 roku została jego pierwszą zastępczynią, zyskując jeszcze silniejszą pozycję.

W czasie pandemii COVID-19 przejęła również nadzór nad miejską ochroną zdrowia po odwołaniu Pawła Rabieja. To właśnie wtedy prezydent Warszawy publicznie podkreślał, że jest osobą od najtrudniejszych zadań.

Reklama

W ostatnich miesiącach odpowiadała także za architekturę i planowanie przestrzenne, przygotowując stolicę do zmian wynikających z reformy systemu planowania.

Szpital Południowy stał się politycznym ciężarem

Po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym Renata Kaznowska znalazła się pod presją, choć od początku przekonywała, że nie ponosi odpowiedzialności za działania osób, które znalazły się w centrum afery.

Podczas sesji Rady Warszawy szczegółowo tłumaczyła zasady funkcjonowania miejskiego systemu ochrony zdrowia, jednak samemu Szpitalowi Południowemu poświęciła zaledwie krótki fragment swojego wystąpienia.

Reklama

Jednym z wątków były medialne doniesienia dotyczące Dawida Kacprzyka, lekarza, który – według informacji ujawnianych przez media – miał powoływać się na znajomość z wiceprezydentką. Kaznowska stanowczo temu zaprzeczyła.

Podkreślała, że lekarz był zatrudniony w spółce prawa handlowego, która nie podlegała jej nadzorowi, a prywatnie nigdy się z nim nie spotykała. Dodała również, że jeśli rzeczywiście wykorzystywał jej nazwisko, powinien publicznie ją przeprosić.

Już po ogłoszeniu swojej rezygnacji zapewniła, że odchodzi bez poczucia żalu i wierzy, iż sprawa Szpitala Południowego zostanie rzetelnie wyjaśniona, a wyciągnięte z niej wnioski przysłużą się całemu systemowi ochrony zdrowia.

Reklama

Aldona Machnowska-Góra. Z kultury do ścisłego kierownictwa miasta

Droga Aldony Machnowskiej-Góry do warszawskiego ratusza wyglądała zupełnie inaczej. Z wykształcenia jest filolożką klasyczną, a przez wiele lat zawodowo związana była z kulturą oraz organizacjami pozarządowymi. Współtworzyła i współzarządzała kilkoma warszawskimi teatrami, a także angażowała się w dialog między środowiskiem kulturalnym a samorządem.

Po zwycięstwie Rafała Trzaskowskiego w wyborach samorządowych w 2018 roku objęła nowo utworzone stanowisko koordynatorki ds. kultury. Formalnie nie była jeszcze wiceprezydentką, ale odpowiadała za jeden z kluczowych obszarów działalności miasta.

Reklama

Pełnoprawną zastępczynią prezydenta została dwa lata później, po zmianach w składzie władz Warszawy. Oprócz kultury przejęła nadzór nad polityką społeczną oraz mieszkalnictwem. W przeciwieństwie do Kaznowskiej nie jest związana z Platformą Obywatelską ani Koalicją Obywatelską.

Jej nazwisko pojawiło się w kontekście afery przede wszystkim dlatego, że zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. W czerwcu Rafał Trzaskowski zdecydował o odwołaniu całego składu rady i zapowiedział zmianę zasad obsadzania podobnych organów. Jak tłumaczył, w przyszłości nie będą w nich zasiadać politycy, aby wyeliminować choćby cień podejrzeń o wpływy polityczne w zarządzaniu miejskimi szpitalami.

Reklama

Sama Machnowska-Góra przez długi czas nie komentowała publicznie afery i nie zabierała głosu również podczas sesji Rady Warszawy poświęconej tej sprawie.

Po ogłoszeniu swojej dymisji opublikowała krótkie oświadczenie. Napisała, że informacje dotyczące Szpitala Południowego były dla niej szokujące. Jednocześnie zaznaczyła, że choć nie czuje się winna, to ma świadomość odpowiedzialności związanej z pełnioną funkcją.

Tak zakończyła się historia dwóch kobiet, które przez ostatnie lata należały do najbliższego otoczenia Rafała Trzaskowskiego. Jedna budowała swoją pozycję przez ponad trzy dekady pracy w stołecznym ratuszu, druga przyszła do samorządu ze świata kultury. Ostatecznie obie zakończyły urzędniczą karierę tego samego dnia, gdy polityczne konsekwencje afery w Szpitalu Południowym dosięgnęły najwyższych szczebli warszawskiego magistratu.

Źródło: tvn24.pl Aktualizacja: 06/07/2026 09:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama