Reklama

Warszawski sklep przechytrzył nocną prohibicję? Miasto mówi: dość

Nocna prohibicja w warszawskim Śródmieściu miała ograniczyć sprzedaż alkoholu po godzinie 22. Jeden z lokali przy Nowym Świecie postanowił jednak wykorzystać przepisy w sposób, który pozwalał nadal obsługiwać klientów. Sklep monopolowy "Świat Alkoholi 24h" po zmroku zmieniał się w bar, a alkohol można było kupić pod warunkiem, że zostanie wypity na miejscu. Taki model działalności szybko zwrócił uwagę mieszkańców i stołecznego ratusza.

Sklep po 22.00 zamieniał się w bar

Mechanizm był prosty. Właściciel uzyskał zgodę na prowadzenie stoiska gastronomicznego w godzinach od 22.00 do 6.00 rano. Dzięki temu po wejściu w życie nocnych ograniczeń sprzedaży alkoholu lokal nie zamykał działalności, lecz funkcjonował jako bar.

W środku pojawiły się stoliki i krzesła, a alkohol sprzedawano w cenach obowiązujących dla lokali gastronomicznych. Warunek był jeden – napoje należało spożywać na miejscu. Formalnie rozwiązanie mieściło się w granicach wydanego pozwolenia, jednak od początku budziło spore kontrowersje.

Reklama

Mieszkańcy okolicy zwracali uwagę, że w praktyce trudno kontrolować, czy kupiony alkohol rzeczywiście pozostaje w lokalu. Obawiali się, że część klientów będzie wynosić go na zewnątrz, co w efekcie oznaczałoby obchodzenie nocnej prohibicji.

Kontrole wykazały nieprawidłowości

Sprawą zainteresował się warszawski ratusz. Jak przekazała rzeczniczka urzędu miasta Monika Beuth, lokal został objęty kontrolami. Podczas jednej z rutynowych wizyt urzędnicy stwierdzili naruszenia dotyczące zasad sprzedaży i podawania alkoholu.

W konsekwencji 17 czerwca wydano decyzję o cofnięciu zgody na prowadzenie stoiska gastronomicznego. Przedsiębiorca odebrał ją pięć dni później, 22 czerwca. Do czasu zakończenia całej procedury administracyjnej i uprawomocnienia decyzji lokal może jednak nadal prowadzić działalność.

Reklama

Do sprawy odniósł się również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas sesji absolutoryjnej. Podkreślił, że miasto podjęło już odpowiednie kroki, a procedura cofnięcia zezwoleń została uruchomiona. Zaznaczył jednocześnie, że takie postępowania wymagają czasu, choć zapewnił, że ratusz będzie konsekwentnie dążył do zamknięcia działalności prowadzonej w obecnej formule.

Właściciel nie zamierza odpuszczać

Przedsiębiorca nie zgadza się z decyzją władz miasta i zapowiada walkę o utrzymanie lokalu. Utrzymuje, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami, dlatego zamierza wykorzystać wszystkie dostępne środki odwoławcze.

Reklama

Aby rozwiać część zarzutów, właściciel podkreśla również, że zatrudnił ochroniarza, którego zadaniem jest pilnowanie, by klienci nie wynosili alkoholu poza lokal. Przekonuje, że w ten sposób przestrzegane są zasady, na podstawie których uzyskał zgodę na działalność gastronomiczną.

Stanowisko stołecznego ratusza pozostaje jednak niezmienne. Urzędnicy podkreślają, że będą kontynuować działania zmierzające do zakończenia funkcjonowania lokalu w obecnej formie, uznając, że wykorzystany model działalności stoi w sprzeczności z celem wprowadzonej nocnej prohibicji.

Źródło: fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości