Faza grupowa mistrzostw świata 2026 przeszła do historii jako największa i jedna z najbardziej widowiskowych w dziejach mundialu. FIFA opublikowała szczegółowe podsumowanie pierwszej części turnieju rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Liczby robią ogromne wrażenie – od rekordowej frekwencji, przez ofensywny futbol, aż po historyczne osiągnięcia reprezentacji i indywidualne rekordy zawodników.
72 spotkania fazy grupowej obejrzało na stadionach 4 644 549 kibiców z 210 krajów i terytoriów świata. Średnio na każdym meczu zasiadało ponad 64,5 tysiąca widzów, a obiekty wypełniły się niemal do ostatniego miejsca – wykorzystano 99,7 proc. dostępnych miejsc. To drugi najlepszy wynik frekwencyjny w historii mistrzostw świata, ustępujący jedynie mundialowi rozegranemu w USA w 1994 roku.
Jednym z najważniejszych wydarzeń pierwszej fazy turnieju był bezprecedensowy sukces afrykańskich reprezentacji. Aż dziewięć drużyn z tego kontynentu wywalczyło awans do fazy pucharowej, podczas gdy odpadła jedynie Tunezja. To absolutny rekord – wcześniej z Afryki do rundy pucharowej docierały maksymalnie dwie reprezentacje, choć trzeba pamiętać, że przez lata uczestników tej fazy było o połowę mniej.
Najliczniejszą grupę wśród 32 drużyn pozostających w grze nadal stanowią jednak Europejczycy. UEFA reprezentuje 13 zespołów. Pięć ekip pochodzi z Ameryki Południowej, trzy miejsca przypadły gospodarzom ze strefy CONCACAF, natomiast Azję reprezentują dwie drużyny, wliczając występującą w tej konfederacji Australię.
Dla kilku reprezentacji sam awans do fazy pucharowej już jest historycznym osiągnięciem. Debiut na tym etapie zanotowały Kanada i Republika Południowej Afryki, a swoje pierwsze mecze w fazie play-off rozegrają również Bośnia i Hercegowina, Demokratyczna Republika Konga, Egipt, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Republika Zielonego Przylądka, która po raz pierwszy w historii występuje na mistrzostwach świata.
Na boiskach nie brakowało emocji. W fazie grupowej padło 215 goli, co daje średnią 2,98 bramki na mecz. Łączna liczba trafień jest najwyższa w historii tej fazy turnieju, choć wynika również z większej liczby rozegranych spotkań. Znacznie bardziej wymowna jest średnia bramek – najwyższa od mundialu w Szwecji w 1958 roku, kiedy kibice oglądali przeciętnie 3,6 gola na mecz.
Piłkarze oddali 1774 strzały, czyli średnio blisko 25 prób w każdym spotkaniu. Najbardziej aktywna pod tym względem była Belgia z dorobkiem 73 uderzeń. Co ciekawe, spośród wszystkich 48 uczestników tylko Panama nie zdołała zdobyć ani jednej bramki.
Na czele klasyfikacji strzelców znajduje się Lionel Messi z sześcioma trafieniami. Argentyńczyk nie tylko prowadzi w wyścigu o koronę króla strzelców, ale także ustanowił kilka kolejnych rekordów. Jako pierwszy piłkarz w historii zdobywał gole w siedmiu kolejnych meczach finałów mistrzostw świata – cztery razy podczas turnieju w Katarze i trzy już na obecnym mundialu. Jednocześnie został samodzielnym rekordzistą wszech czasów pod względem liczby bramek zdobytych na mistrzostwach świata, mając ich już 19.
Kapitan Argentyny został także najstarszym autorem hat-tricka w historii mundialu. Trzy gole przeciwko Algierii zdobył w wieku 38 lat i 357 dni, poprawiając rekord Cristiano Ronaldo z 2018 roku.
Historycznych osiągnięć nie brakowało również poza Argentyną. Ismael Saibari został pierwszym afrykańskim piłkarzem, który trafiał do siatki w trzech kolejnych meczach mistrzostw świata. Japonia zapisała się w historii najwyższym zwycięstwem reprezentacji azjatyckiej w mundialach, rozbijając Tunezję 4:0. Z kolei Senegal jako pierwszy afrykański zespół zdobył pięć bramek w jednym spotkaniu mistrzostw świata, pokonując Irak 5:0.
Rekord padł również na ławkach trenerskich. Dick Advocaat, prowadzący Curacao, został najstarszym szkoleniowcem w historii mundialu – miał 78 lat i 271 dni. Z kolei Hugo Broos przeszedł do historii jako najstarszy trener, który wygrał mecz mistrzostw świata. Belg miał 74 lata i 75 dni, gdy jego Republika Południowej Afryki pokonała Koreę Południową.
Skala tegorocznych mistrzostw imponuje również poza boiskiem. W fazie grupowej na murawach pojawiło się 999 zawodników spośród 1248 zgłoszonych do turnieju, a trenerzy niemal w pełni wykorzystywali możliwość dokonywania pięciu zmian – średnia wyniosła 4,77 roszady na spotkanie.
Hiszpania zdominowała statystyki podań. Piłkarze tej reprezentacji wymienili 2191 podań, z czego aż 2013 było celnych. Łącznie we wszystkich spotkaniach wykonano ponad 68 tysięcy podań. Z kolei Haiti okazało się najbardziej nieustępliwą drużyną, popełniając 55 fauli. Arbitrzy pokazali 180 żółtych i 10 czerwonych kartek, a najczęściej upominani byli zawodnicy Paragwaju.
Mundial przyciągał tłumy nie tylko na stadiony. Oficjalne strefy kibica FIFA odwiedziło 5,5 miliona osób. W ich trakcie sprzedano niemal dwa miliony napojów bezalkoholowych i wody oraz ponad dwa miliony piw. Rekord padł w Miami podczas meczu Szkocji z Brazylią, kiedy jednego dnia sprzedano 32 tysiące piw.
Na stadionach największym powodzeniem cieszyły się piwo, woda i hot dogi. Tych ostatnich sprzedano około 300 tysięcy – gdyby ułożyć je jeden za drugim, stworzyłyby linię o długości około 45 kilometrów. W Kanadzie kibice najczęściej wybierali piwo i chipsy, w Stanach Zjednoczonych dominowały hot dogi, a w Meksyku największą popularnością cieszyły się pizza i frytki.
Ogromne zainteresowanie widać także w internecie. Stronę FIFA odwiedziło już 130 milionów unikalnych użytkowników, co oznacza wzrost o 26 procent względem analogicznego okresu mundialu w Katarze. Oficjalna aplikacja mistrzostw zanotowała 30 milionów użytkowników – o 130 procent więcej niż cztery lata wcześniej. Wszystkie kanały cyfrowe FIFA zgromadziły 39 milionów nowych obserwujących, a liczba wyświetleń treści osiągnęła astronomiczne 37 miliardów.
Turniej pozostaje również ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. FIFA uruchomiła 645 oficjalnych obiektów, przeprowadziła ponad pięć tysięcy transportów i zaangażowała blisko 4,8 tysiąca pracowników reprezentujących 134 narodowości. Nad bezpieczeństwem czuwało około 20 tysięcy funkcjonariuszy oraz pracowników ochrony. Organizację wspierało także ponad 40 tysięcy wolontariuszy ze 162 krajów, a wydarzenia relacjonowało ponad 5200 akredytowanych przedstawicieli mediów.
Największy mundial w niemal stuletniej historii mistrzostw świata potrwa do 19 lipca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze