Incydent dotyczący naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa białoruskie śmigłowce powinien być klarownie i transparentnie komunikowany; tymczasem sposób informowania o tej sprawie był podszyty propagandą i PR-em - ocenił w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Marszałek Senatu pytany był m.in. o to, jak ocenia sposób informowania o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa śmigłowce białoruskie. Odniósł się do stwierdzenia, że najpierw rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zaprzeczało, że doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a po południu MON wydało komunikat, z którego wynika coś innego.