Do niecodziennej interwencji doszło w Szkole Podstawowej w Olszewce koło Ostrołęki. Policjanci wkroczyli do budynku podczas trwających zajęć i wyprowadzili 45-letnią nauczycielkę, wobec której pojawiło się podejrzenie, że może być pod wpływem alkoholu. Kobieta odmówiła badania alkomatem, dlatego funkcjonariusze zdecydowali o pobraniu krwi. Sprawą zajmuje się policja.
Niepokojąca sytuacja rozegrała się w Szkole Podstawowej w Olszewce (pow. ostrołęcki, woj. mazowieckie). Jak podał serwis Info Przasnysz, w trakcie trwania lekcji do placówki weszli policjanci z Ostrołęki. Zwrócono się do nich z pilnym zgłoszeniem dotyczącym jednej z nauczycielek.
Według nieoficjalnych ustaleń zgłoszenie dotyczyło podejrzenia, że 45-letnia pedagog może znajdować się pod wpływem alkoholu. Całe zdarzenie miało miejsce na oczach uczniów oraz pracowników szkoły.
Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze natychmiast przystąpili do interwencji. Jak relacjonuje Info Przasnysz, policjanci wyprowadzili nauczycielkę ze szkoły i poprosili ją o poddanie się badaniu alkomatem. Kobieta odmówiła.
Sytuację potwierdził nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Jak przekazał w rozmowie z Info Przasnysz: „Na miejscu policjanci zastali 45-letnią mieszkankę powiatu ostrołęckiego, która odmówiła poddania się badaniu trzeźwości. W związku z powyższym od kobiety została pobrana krew do badań”.
Decyzja o pobraniu krwi jest standardową procedurą w przypadku odmowy badania alkomatem. Teraz wyniki laboratoryjne zadecydują o dalszym postępowaniu.
Co może grozić nauczycielce? Zgodnie z Kodeksem wykroczeń, jeśli badania potwierdzą, że kobieta była pod wpływem alkoholu, może odpowiadać za wykonywanie czynności, do których w takim stanie nie była zdolna. Grozi za to kara grzywny lub nawet aresztu.
Śledztwo trwa, a szkoła oraz lokalna społeczność czekają na ustalenia policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze