W pierwszej chwili nic nie zapowiadało dramatu — popołudniowy kurs, zwykły dzień, pełen skład.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 15 w tramwaju jadącym ulicą Grójecką na warszawskiej Ochocie. W trakcie przejazdu jeden z pasażerów nagle stracił przytomność.
Sytuację zauważyli inni podróżni. To oni jako pierwsi zareagowali i poinformowali motorniczego. Tramwaj został zatrzymany na najbliższym przystanku, a na miejsce wezwano pogotowie oraz policję.
Ratownicy medyczni podjęli natychmiastową reanimację. Akcja trwała kilkanaście minut, jednak nie przyniosła rezultatu. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny.
Jak przekazał mł. asp. Jakub Gontarek z Komenda Stołeczna Policji w Warszawie, zmarły miał 48 lat i był najprawdopodobniej obywatelem Ukrainy. Według wstępnych ustaleń istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że mężczyzna znajdował się w kryzysie bezdomności.
Policja wykluczyła udział osób trzecich. Nic nie wskazuje na to, by do śmierci przyczyniły się inne osoby — wszystko wskazuje na nagłe zdarzenie medyczne. Dokładne okoliczności będą jeszcze weryfikowane.
Na czas prowadzenia działań ruch tramwajowy w tej części Warszawa był wstrzymany. Na miejscu pracowali także pracownicy nadzoru ruchu, którzy kierowali pasażerów do alternatywnej komunikacji. Po zakończeniu czynności służb kursowanie tramwajów zostało wznowione.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze