Polskie rolnictwo wchodzi w jeden z trudniejszych sezonów ostatnich lat. Coraz większy deficyt opadów, przesuszona gleba i wiosenne przymrozki zaczynają realnie odbijać się na kondycji upraw. Najnowszy raport unijnego centrum monitorowania upraw JRC MARS nie pozostawia złudzeń — w wielu regionach kraju warunki dla rolnictwa są obecnie niekorzystne, a prognozy zbiorów zostały obniżone.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy wschodniej części Polski, gdzie brak deszczu utrzymuje się od tygodni. Eksperci zwracają uwagę, że niedobór wilgoci w glebie zaczął wpływać na rozwój zbóż ozimych oraz rzepaku, a skutki mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele miesięcy.
Według analityków JRC MARS w większości kraju panowały w ostatnim czasie warunki bardziej suche niż zwykle. Największe problemy odnotowano m.in. w województwach mazowieckim i lubelskim, gdzie poziom wilgotności gleby wyraźnie spadł poniżej norm sezonowych.
To właśnie tam rośliny zaczęły coraz mocniej odczuwać niedobór wody w kluczowym momencie rozwoju. Rolnicy obserwują słabszy wzrost upraw ozimych, a eksperci ostrzegają, że przedłużający się brak opadów może przełożyć się nie tylko na niższe plony, ale również na pogorszenie jakości ziarna.
Choć prognozy pogody przewidują obecnie bardziej umiarkowane opady, specjaliści podkreślają, że deszcz może jedynie częściowo złagodzić skutki wcześniejszej suszy. W wielu miejscach sytuacja jest już bowiem bardzo napięta.
Problemy z niedoborem wody zbiegły się dodatkowo z nagłym ochłodzeniem pod koniec kwietnia. Między 27 a 30 kwietnia przez Polskę przeszła fala przymrozków, a temperatury lokalnie spadły poniżej zera.
Moment był wyjątkowo niekorzystny dla upraw. Rzepak znajdował się w fazie kwitnienia, natomiast zboża ozime wchodziły w etap rozwoju reprodukcyjnego. To właśnie wtedy rośliny są szczególnie podatne na uszkodzenia spowodowane niską temperaturą.
Zdaniem ekspertów mróz mógł doprowadzić do opadania kwiatów rzepaku, co automatycznie ogranicza potencjał przyszłych zbiorów. W efekcie unijni analitycy zdecydowali się skorygować prognozy dotyczące tegorocznych plonów.
Najnowsze szacunki JRC MARS wskazują, że średni plon pszenicy w Polsce może wynieść w tym roku około 5,3 tony z hektara. To wynik o około 5 proc. niższy niż w 2025 roku.
Choć spadek może wydawać się umiarkowany, dla wielu gospodarstw oznacza realne straty finansowe — zwłaszcza w sytuacji rosnących kosztów produkcji i niepewnej sytuacji na rynku zbóż.
Eksperci podkreślają jednocześnie, że ostateczny bilans sezonu będzie w dużej mierze zależał od pogody w najbliższych tygodniach. Jeśli opady nie wrócą do normy, problemy mogą objąć kolejne regiony kraju, a prognozy zbiorów będą musiały zostać ponownie obniżone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze