Warszawska scena operowa wchodzi w nowy rozdział. Od nadchodzącego sezonu artystycznego funkcję dyrektora muzycznego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej obejmie Yoel Gamzou – amerykański dyrygent i kompozytor o izraelskich korzeniach. Zastąpi na tym stanowisku Patricka Fournilliera, a jego nominacja wpisuje się w szerszą zmianę koncepcji zarządzania instytucją, zaproponowaną przez dyrektora teatru Borisa Kudličkę.
Decyzja o powołaniu dyrektora muzycznego zamiast dotychczasowego dyrektora artystycznego to jeden z kluczowych elementów reorganizacji Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Kudlička, który wygrał konkurs na stanowisko szefa instytucji w ubiegłym roku, zapowiedział wyraźne rozdzielenie kompetencji i większy nacisk na spójność muzyczną repertuaru.
W tym kontekście wybór Gamzou nie wydaje się przypadkowy. To artysta o silnej, wyrazistej osobowości, który łączy doświadczenie sceniczne z refleksją nad samą istotą interpretacji muzyki. Jego podejście – bardziej poszukujące niż deklaratywne – dobrze wpisuje się w ideę teatru jako miejsca dialogu, a nie tylko prezentacji gotowych odpowiedzi.
38-letni Gamzou jest ostatnim uczniem legendarnego włoskiego dyrygenta Carla Marii Giuliniego – i, jak sam podkreśla, ta relacja ukształtowała go nie tylko zawodowo, ale i filozoficznie. W jednym z wywiadów wspominał, że jego mistrz nigdy nie dawał gotowych rozwiązań. Zamiast tego zadawał pytania – i uczył, jak je zadawać muzyce.
To doświadczenie wyraźnie odcisnęło się na jego stylu pracy. Gamzou traktuje każde wykonanie jako proces, a nie produkt końcowy. Nie szuka jednej „właściwej” interpretacji, lecz raczej momentu prawdy, który rodzi się tu i teraz – na scenie, w kontakcie z orkiestrą i publicznością.
Jego kariera rozwijała się dynamicznie: był dyrektorem muzycznym Theater Bremen, pracował jako pierwszy kapelmistrz w Kassel, a w ostatnich latach regularnie pojawiał się na najważniejszych europejskich scenach operowych – od Wiednia i Monachium po Berlin i Hamburg. Współpracował także z artystami spoza świata klasycznej opery, m.in. z Mariną Abramović przy projekcie „The Seven Deaths of Maria Callas”.
Gamzou to nie tylko dyrygent, ale także twórca. Jednym z jego najbardziej ambitnych przedsięwzięć było ukończenie X Symfonii Gustava Mahlera – dzieła, które przez dekady pozostawało w sferze szkiców i prób rekonstrukcji. Jego wersja wpisuje się w długą tradycję interpretacji tego niedokończonego utworu, ale jednocześnie stanowi osobisty komentarz do muzycznego dziedzictwa.
W 2023 roku powołał do życia oneMusic Orchestra – projekt, który ma być przestrzenią dla bardziej eksperymentalnych i przekraczających granice repertuaru działań. Równolegle rozwija intensywną działalność koncertową, współpracując z czołowymi orkiestrami Europy.
Polska publiczność miała już okazję zetknąć się z jego pracą – m.in. podczas Baltic Opera Festival, gdzie poprowadził „Salome” Richarda Straussa. Na początku roku zadebiutował także w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, prowadząc koncert symfoniczny z repertuarem od Beethovena po Prokofiewa.
Oficjalne ogłoszenie jego nominacji ma nastąpić podczas konferencji prasowej w Warszawie. Dla stołecznej opery to moment przełomu – i jednocześnie zapowiedź nowego, być może bardziej odważnego kierunku artystycznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze