Obrońca byłego wiceministra sprawiedliwości i posła PiS Marcina Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski, złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wyłączenie sędzi Izabeli Ledzion ze sprawy ponownego rozpoznania wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Zdaniem obrony została ona wyznaczona do sprawy z naruszeniem zasad losowania.
W środę rano Lewandowski opublikował w serwisie X skan pisma procesowego, w którym domaga się uchylenia wtorkowego zarządzenia prezesa sądu o wyznaczeniu sędzi Ledzion do sprawy Romanowskiego. Jak wskazuje, doszło do „ręcznego wskazania sędziego”, co – jego zdaniem – stanowi naruszenie przepisów kodeksu postępowania karnego oraz standardów międzynarodowych.
Adwokat powołał się m.in. na art. 439 §1 pkt 2 k.p.k., wskazując na nienależytą obsadę sądu, a także na art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantujący prawo do rozpoznania sprawy przez „sąd ustanowiony ustawą”.
Przywołał także orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z kwietnia 2018 r. (skarga nr 36661/07), w którym stwierdzono, że wyznaczenie składu sądu z pominięciem losowania i ręczne wskazanie sędziego wbrew obowiązującym przepisom narusza standardy rzetelnego procesu.
Lewandowski poinformował również, że jego wniosek został już złożony w biurze podawczym Sądu Okręgowego w Warszawie i powinien zostać rozpoznany przez sędziego wyłonionego w drodze losowania. Do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii – jak podkreślił – sąd nie powinien podejmować decyzji w sprawie ponownego wniosku Prokuratury Krajowej o wydanie ENA wobec Romanowskiego.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie wyłączył sędziego Dariusza Łubowskiego od rozpoznania sprawy ENA wobec Romanowskiego. Następnie do sprawy wyznaczono sędzię Izabelę Ledzion, co – według obrony – nastąpiło niezgodnie z procedurą.
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha tłumaczył w środę na antenie Wirtualnej Polski, że zgodnie z zarządzeniem prezesa sądu w sytuacji wyłączenia sędziego stosuje się zastępstwo dyżurowe, a nie losowanie. To stanowisko stoi jednak w sprzeczności z argumentacją obrony.
Marcin Romanowski jest podejrzany o popełnienie 19 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów dotacyjnych.
Po tym jak polityk nie stawił się do wykonania decyzji o jego aresztowaniu, wydano za nim list gończy, a w grudniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie – na wniosek prokuratury – wydał Europejski Nakaz Aresztowania. Wkrótce potem Romanowski poinformował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, co zostało potwierdzone przez tamtejszy sąd.
19 grudnia 2024 r. warszawski sąd uchylił jednak ENA. Obrońca Romanowskiego twierdził wówczas, że śledztwo ma charakter polityczny i narusza prawa jego klienta. Prokuratura Krajowa uznała to stanowisko za bezzasadne i zapowiedziała ponowne wystąpienie o ENA, co faktycznie nastąpiło.
W lutym tego roku Sejm ponownie uchylił Romanowskiemu immunitet i wyraził zgodę na jego zatrzymanie oraz areszt w związku z nowymi zarzutami. W maju Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o aresztowaniu i oddalił wnioski obrony o wyłączenie jednego z sędziów.
Obecnie kluczową kwestią pozostaje to, czy sąd prawidłowo obsadzi skład orzekający w sprawie ponownego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła PiS.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze