To historia przemocy, która przez miesiące rozgrywała się za zamkniętymi drzwiami i niemal zakończyła się tragedią. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 19-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o szczególnie brutalne znęcanie się nad swoją ciężarną partnerką oraz o gwałt.
Według ustaleń śledczych młodzi ludzie byli parą od około półtora roku i mieszkali razem. Oboje mieli po 19 lat. Gdy dziewczyna zaszła w ciążę, relacja – jak wynika z materiału dowodowego – zaczęła przeradzać się w pasmo przemocy fizycznej i psychicznej.
Prokuratura ustaliła, że od marca do września ubiegłego roku mężczyzna znęcał się nad partnerką w sposób szczególnie okrutny. Stosował upokorzenia, groźby i przemoc, a jego działania miały charakter długotrwały i narastający. Na początku września sytuacja uległa dramatycznej eskalacji.
Wówczas – jak wynika z aktu oskarżenia – doszło do bezprawnego pozbawienia wolności kobiety oraz do gwałtu. Sprawca miał przywiązać ciężarną dziewczynę do drzewa i doprowadzić ją przemocą do obcowania płciowego.
Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Od października przebywa w areszcie tymczasowym. Grozi mu kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Pod koniec września młodą kobietę zauważyli przechodnie w rejonie jednego z supermarketów. Jej wygląd i zachowanie wzbudziły niepokój – była roztrzęsiona i wyraźnie przerażona. Zapytana, czy potrzebuje pomocy, rozpłakała się i opowiedziała o przemocy, jakiej doświadczała. Na miejsce wezwano służby.
19-latek został zatrzymany, a sąd zdecydował o jego aresztowaniu. Środek zapobiegawczy został niedawno przedłużony do końca marca. Proces ma rozpocząć się w lutym przed sądem okręgowym.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze