Nad Mazowsze wracają intensywne opady i burze. Synoptycy ostrzegają przed gwałtowną pogodą, a sytuacja może zmieniać się bardzo dynamicznie z godziny na godzinę. Choć najwyższe alerty IMGW wydano dla Małopolski i Podkarpacia, mieszkańcy Mazowsza również powinni zachować szczególną ostrożność.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej objął województwo mazowieckie ostrzeżeniami pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu. Prognozy wskazują, że lokalnie może spaść nawet do 40 mm wody, a opadom będą towarzyszyć burze oraz silniejszy wiatr osiągający w porywach do 60 km/h. Alerty mają obowiązywać przynajmniej do czwartkowego popołudnia.
Meteorolodzy podkreślają, że choć obecna sytuacja pogodowa nie wygląda jeszcze tak dramatycznie jak na południu Polski, mieszkańcy Mazowsza nie powinni lekceważyć ostrzeżeń. Intensywne opady mogą prowadzić do lokalnych podtopień, szczególnie w miastach, gdzie kanalizacja deszczowa często nie nadąża z odprowadzaniem wody.
Największe ryzyko dotyczy gwałtownych, krótkotrwałych ulew. To właśnie one najczęściej powodują zalane ulice, utrudnienia komunikacyjne i problemy kierowców podczas porannego oraz popołudniowego szczytu.
IMGW ostrzega również przed możliwymi wzrostami poziomu wód w rzekach i mniejszych ciekach wodnych. Dla dużej części wschodniej Polski, w tym Mazowsza, wydano alerty hydrologiczne pierwszego stopnia. Oznacza to możliwość gwałtownego podnoszenia się stanów wód po intensywnych opadach.
Znacznie poważniejsza sytuacja panuje obecnie w województwach małopolskim i podkarpackim. Tam IMGW wydał ostrzeżenia trzeciego – najwyższego – stopnia przed burzami oraz alerty drugiego stopnia przed silnym deszczem z burzami.
Synoptycy prognozują tam wyjątkowo niebezpieczne zjawiska atmosferyczne. W trakcie burz może spaść nawet 80 mm deszczu, a wiatr osiągać prędkość do 70 km/h. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało do mieszkańców tych regionów alerty SMS z apelem o zachowanie ostrożności i unikanie otwartych przestrzeni podczas burz.
Najtrudniejsza sytuacja hydrologiczna prognozowana jest m.in. na Podhalu. W rejonie Białego Dunajca możliwe są przekroczenia stanów ostrzegawczych, a lokalnie nawet krótkotrwałe przekroczenie stanów alarmowych.
Eksperci przypominają, że nawet alert pierwszego stopnia może oznaczać realne zagrożenie dla zdrowia i mienia. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby podróżujące, kierowcy oraz mieszkańcy terenów położonych w pobliżu rzek i mniejszych zbiorników wodnych.
Podczas burzy warto unikać parkowania samochodów pod drzewami, zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach i tarasach oraz śledzić na bieżąco komunikaty pogodowe. Synoptycy zaznaczają, że układ burzowy przemieszczający się nad Polską może jeszcze przynieść kolejne intensywne opady w najbliższych godzinach.
Prognozy wskazują, że sytuacja pogodowa zacznie stopniowo stabilizować się dopiero pod koniec dnia w czwartek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze