Reklama

Policyjna wersja spalenia krzyża ma uspokoić katolików?

Pożar krzyża przy parafii św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie najprawdopodobniej był wynikiem zaprószenia ognia od licznych zniczy – informuje policja. Na razie wykluczono udział osób trzecich, a parafia zapowiada odbudowę zniszczonego symbolu.

Do zdarzenia doszło w piątek na warszawskim Mokotowie, przy ulicy Rzymowskiego, gdzie spłonął krzyż znajdujący się przed parafią św. Maksymiliana Kolbego. Jak przekazał asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji, najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od zniczy ustawionych u jego podstawy.

– Z ustaleń, które obecnie mamy, wynika, że do pożaru mogło dojść wskutek palących się pod krzyżem zniczy – poinformował policjant. Dodał, że w miejscu zdarzenia znajdowało się ich wyjątkowo dużo w związku z rocznicą śmierci Jana Pawła II, obchodzoną dzień wcześniej.

Reklama

Policja podkreśla, że na obecnym etapie nie ma przesłanek wskazujących na udział osób trzecich. – To jest najbardziej prawdopodobny scenariusz, natomiast postępowanie wciąż trwa – zaznaczył Sobótka.

Zniszczony krzyż miał szczególne znaczenie historyczne i symboliczne. To przed nim papież Jan Paweł II odprawił 2 czerwca 1979 roku swoją pierwszą mszę w Polsce po wyborze na Stolicę Piotrową – wydarzenie, które odbyło się na ówczesnym placu Zwycięstwa (dziś plac marsz. Józefa Piłsudskiego). Po latach krzyż został przeniesiony i ustawiony przy parafii, gdzie stanowił ważny punkt pamięci dla wiernych.

Reklama

Konstrukcja była metalowa, obłożona drewnem i zabezpieczona blachą. Mimo to ogień szybko ją zniszczył.

Proboszcz parafii, ks. kan. Andrzej Krzesiński, zapewnił, że krzyż zostanie odbudowany. – To dla naszej wspólnoty bardzo ważny symbol, dlatego podejmiemy działania, by go przywrócić – podkreślił.

Z kolei Archidiecezja Warszawska poinformowała, że pożar nie wpłynie na przebieg nabożeństw związanych z Triduum Paschalnym. Wierni mogą więc uczestniczyć w liturgii zgodnie z planem.

Sprawa pożaru wciąż jest wyjaśniana, jednak wszystko wskazuje na tragiczny w skutkach zbieg okoliczności związany z intensywnym upamiętnieniem rocznicy śmierci papieża.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości